Bakterie w szkolnym kurzu mogą osłabiać pracę płuc u dzieci

2 min. czytania
09.09.2026 16:26
Obserwuj nas na Google

Naukowcy przeanalizowali kurz z niemal 300 klas w 22 krajach Europy i porównali wyniki z badaniami płuc uczniów. Okazało się, że wyższy poziom dwóch grup bakterii wiązał się z nieco słabszymi wynikami spirometrii u dzieci.

Dwa młode osoby w dresach idą korytarzem, w tle grupy uczniów siedzących w szkole.
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co znaleziono w kurzu z niemal 300 klas w 22 krajach Europy.
  • Jakie wyniki spirometrii miały dzieci uczące się w badanych salach.
  • Co szkoły mogą zrobić, aby poprawić jakość powietrza w klasach.

Bakterie w szkolnym kurzu mogą wpływać na płuca dzieci

Wyniki badania przedstawiono podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Oddechowego (ERS) w Barcelonie. Naukowcy sprawdzili, czy bakterie obecne w szkolnym kurzu mogą mieć związek z czynnością płuc dzieci.

- Wiemy, że na jakość powietrza w szkołach wpływają m.in. zanieczyszczenia, wentylacja, wilgoć, grzyby i bakterie. Znacznie mniej wiadomo jednak o związku między rodzajem bakterii w kurzu a funkcjonowaniem płuc dzieci - wyjaśnił dr Soutrik Banerjee z Uniwersytetu w Ferrarze.

Badacze wykorzystali dane z europejskiego projektu SINPHONIE, obejmującego prawie 300 klas w 22 krajach. W próbkach kurzu zmierzono poziom bakterii z grup Streptomyces i Mycobacterium, występujących m.in. w glebie, pyle i wodzie. Wyniki porównano z rezultatami spirometrii wykonanej u dzieci. W analizie uwzględniono również inne czynniki mogące wpływać na czynność płuc, takie jak wiek, BMI, bierne palenie czy zanieczyszczenie powietrza.

Redakcja poleca

Więcej bakterii, nieco niższe wyniki spirometrii

W klasach z większą ilością bakterii Streptomyces dzieci miały średnio o 0,08 litra niższą natężoną pojemność życiową płuc, czyli objętość powietrza wydychanego po maksymalnym wdechu. Wyższy poziom bakterii Mycobacterium wiązał się natomiast z nieco niższą objętością powietrza wydychanego w pierwszej sekundzie oraz mniejszym szczytowym przepływem wydechowym. Różnice wynosiły odpowiednio 0,06 litra i 0,13 litra na sekundę.

Choć wyniki były statystycznie istotne, różnice okazały się niewielkie. Badanie nie wykazało również, że to bakterie spowodowały słabsze wyniki spirometrii. Nie oznacza ono także, że u dzieci rozpoznano chorobę płuc.

Bakterie mogą sygnalizować inne problemy w klasach

Zdaniem autorów bakterie mogą podrażniać drogi oddechowe lub pobudzać reakcje zapalne. Możliwe jest jednak również, że są jedynie sygnałem innych problemów w klasach, takich jak wilgoć, niewystarczająca wentylacja, sposób sprzątania czy kurz napływający z zewnątrz.

Nie wiadomo więc jeszcze, czy znaczenie mają same bakterie, czy ogólna jakość środowiska w szkolnych pomieszczeniach. Wyniki przedstawiono na kongresie naukowym i wymagają one potwierdzenia w kolejnych badaniach oraz pełnej, recenzowanej publikacji.

Prof. Alexander Möller, pulmonolog dziecięcy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zurychu, który nie uczestniczył w badaniu, zaznaczył, że szkoły nie muszą być sterylne. Powinny natomiast dbać o dobrą wentylację, kontrolę wilgoci i pleśni, regularne sprzątanie oraz właściwy stan budynków.

Źródło: Radio ZET/PAP/ersnet.org

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET