Setki osób lądują na pogotowiu. Wszystko przez popularne kosmetyki
Z pozoru bezpieczne kosmetyki i akcesoria do pielęgnacji mogą powodować poważne urazy oczu. Setki osób potrzebowały z tego powodu pomocy na SOR-ach - wynika z analizy danych z 20 lat. Okuliści wskazują, w jakich sytuacjach codzienna pielęgnacja może skończyć się w szpitalu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak kosmetyki i zabiegi pielęgnacyjne mogą uszkodzić oczy.
- Kto najczęściej trafiał po pomoc do szpitala.
- Dlaczego zbyt długo używany tusz do rzęs może być niebezpieczny.
Klej do rzęs, spray i gorąca zalotka. Setki osób rocznie trafią na SOR
Kosmetyki stoją w łazience obok szczoteczek do zębów i mydła. Są tak zwyczajne, że trudno myśleć o nich jak o przyczynie wizyty na SOR-ze. Tymczasem spray rozpylony w stronę twarzy, klej do sztucznych rzęs czy rozgrzana zalotka mogą spowodować uraz oka wymagający pomocy lekarza.
Amerykańscy badacze postanowili sprawdzić, jak często dochodzi do takich sytuacji. Przeanalizowali dane z lat 2005-2024 i oszacowali, że kosmetyki oraz produkty do pielęgnacji odpowiadały za około 42,5 tys. urazów oczu wymagających wizyty na szpitalnym oddziale ratunkowym. To średnio niemal sześć przypadków dziennie.
Dorośli najczęściej doznawali urazów podczas domowych zabiegów pielęgnacyjnych. Aż 90 proc. poszkodowanych samodzielnie używało produktu, zamiast korzystać z pomocy profesjonalisty. U dzieci do czwartego roku życia 70 proc. urazów wiązało się z sięgnięciem po kosmetyk bez nadzoru dorosłego. Maluchy w tym wieku stanowiły niemal jedną czwartą wszystkich poszkodowanych.
Uwaga na stare tusze i odżywki do rzęs
Jak pokazuje badanie, do urazu może dojść zarówno po dostaniu się kosmetyku do oka, jak i podczas używania gorących urządzeń do stylizacji. Autorzy badania podkreślają, że znaczenie ma nie tylko sposób używania produktów, ale też ich przechowywanie. Kosmetyki, zwłaszcza płyny i spraye, powinny znajdować się poza zasięgiem małych dzieci. Nastolatkom i dorosłym eksperci zalecają ostrożność przy używaniu rozgrzanych akcesoriów i przyborów do pielęgnacji w pobliżu oczu. Takie środki ostrożności mogą zapobiec wielu urazom.
Zagrożeniem mogą być również przeterminowane lub zbyt długo używane po otwarciu tusze do rzęs. Do opakowania mogą przedostawać się drobnoustroje przenoszone na szczoteczce, zwiększając ryzyko infekcji oczu. Zaschniętego tuszu nie należy rozcieńczać wodą ani śliną. Ostrożność należy zachować także przy preparatach na porost rzęs zawierających bimatoprost, który może powodować podrażnienie i zaczerwienienie oczu, a w skrajnych przypadkach - przebarwienia tęczówki.
Źródło: Radio ZET/newswise.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET