„Ta kaloryczność jest dla mnie przerażająca”. Ekspertka oceniła skład pizzy Książula

3 min. czytania
09.10.2026 17:03
Obserwuj nas na Google

Pizza Książula trafiła do Żabki i rozchodzi się ze sklepów w mgnieniu oka. Produkt firmowany przez znanego influencera nie powala jednak składem. Dietetycy zwracają uwagę na ogromną kaloryczność oraz zawartość tłuszczu i soli. - Wizerunkowy strzał w kolano. Można było zrobić coś lepszego - ocenia w rozmowie z Radiem ZET Agnieszka Pocztarska, edukatorka żywieniowa i twórczyni portalu Czytamyetykiety.pl

Zielony sklep Żabka, z logo nad wejściem, i obrazek pizzy Fat Peppa w okrągłym ramku.
fot. Włodzimierz Wasyluk/Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile kalorii ma pizza Książula z Żabki.
  • Ile soli zawiera pizza Książula.
  • Czy pizza Książula ma dużo białka.  
  • Jak pizzę Książula ocenia dietetyk.

Ile kalorii ma pizza Książula? Połowa Fat Peppy to już duży posiłek

Książulo, influencer znany z testowania kebabów, pizzy i oceniania jedzenia w polskich lokalach, tym razem wprowadził własny produkt na rynek. Pizza Książula trafiła do sieci Żabka w dwóch wariantach: Fat Peppa z pepperoni i mozzarellą oraz Fat Cheese z mozzarellą, cheddarem i marynowanymi papryczkami jalapeño.

Produkt od pierwszego dnia wzbudza zainteresowanie, ale również mieszane odczucia. Uwagę dietetyków zwracają przede wszystkim skład pizzy i jej wysoka kaloryczność. Fat Peppa dostarcza 326 kcal na 100 g, a Fat Cheese - 301 kcal. Całe opakowanie to odpowiednio około 1780 i 1640 kcal. Połowa Fat Peppy ma więc aż około 890 kcal.

- Ta kaloryczność jest dla mnie przerażająca - przyznaje w rozmowie z Radiem ZET Agnieszka Pocztarska, edukatorka żywieniowa, twórczyni serwisu Czytamyetykiety.pl.

Choć według Książula pizza jest przeznaczona dla dwóch osób, ekspertka obawia się, że młodzi konsumenci mogą potraktować całe opakowanie jako jedną porcję, a sam produkt - jako stały element jadłospisu.

- Ta pizza wcale nie jest bardzo duża, więc przypuszczam, że przeciętny nastolatek jest w stanie zjeść ją całą. A przecież w ciągu dnia powinien zjeść jeszcze inne posiłki. Nawet połowa Fat Peppy, czyli około 890 kcal, to już bardzo duży posiłek. Szczególnie niepokoi mnie to w kontekście dzieci i młodzieży, bo to właśnie młodzi ludzie są ważną grupą odbiorców Książula. Obawiam się, że z produktu do okazjonalnego spróbowania ta pizza stanie się czymś, czym nastolatek żywi się przez cztery czy pięć dni z rzędu - mówi. 

Redakcja poleca

Dwa razy więcej soli, niż zaleca WHO na cały dzień

Uwagę zwraca również duża zawartość soli. Fat Peppa ma jej 1,7 g na 100 g, a Fat Cheese - 2,1 g. Zjedzenie całego produktu oznacza więc spożycie około 9,3 g soli w wariancie z pepperoni lub 11,4 g w serowym.

- WHO zaleca dorosłym spożywanie mniej niż 5 g soli dziennie. Mówimy o ilości na cały dzień, a tutaj mamy jeden produkt, który młody człowiek może zjeść na obiad albo kolację. Jedna pizza dostarcza więc około dwukrotności tej ilości - wskazuje Agnieszka Pocztarska.

W obu wariantach pizzy Książula znajdują się również takie składniki jak mąka pszenna, woda, sery, olej rzepakowy i drożdże. Są też emulgatory i substancje spulchniające.

- Tymczasem podstawowe ciasto do pizzy można przygotować z kilku składników, a do jego wyrastania wystarczą drożdże. Moim zdaniem część dodatkowych składników jest zbędna. Można było je wyeliminować i już w ten sposób poprawić skład - ocenia.

Sama zmiana ciasta nie rozwiązałaby jednak głównych problemów z wartością odżywczą produktu - wskazuje ekspertka. Czy w pizzy Książula dostrzega jakieś plusy? 

- Niewiele. Ta pizza ma wprawdzie sporo białka, ponieważ zawiera dużo sera. Tylko że wraz z serem dostarcza również dużo soli i tłuszczu. Dlatego nie uznałabym samej zawartości białka za argument przemawiający za pozytywną oceną tego produktu. Na rynku są mrożone pizze o znacznie lepszym składzie. Można je znaleźć zarówno w dyskontach, jak i w dużych sieciach handlowych. Oczywiście to również nie są produkty idealne, ale pokazują, że da się zrobić coś lepszego - mówi. 

„Wizerunkowy strzał w kolano”

Zastrzeżenia naszej rozmówczyni budzi nie tylko skład pizzy Książula. Zwraca również uwagę na odpowiedzialność influencera za własny produkt, po który mogą sięgać także nastolatki i dzieci.

- Książulo zbudował przez ostatnie lata bardzo silną społeczność. Przy takiej pozycji powinno iść za tym poczucie odpowiedzialności za to, co robi. Ta odpowiedzialność powinna być jeszcze większa, kiedy wypuszcza własny produkt do sklepów i oferuje go również młodym odbiorcom. Dlatego tłumaczenie, że chciał zrobić pizzę taką, jaką sam lubi, nie jest dla mnie wystarczające. Można było uprościć skład, przygotować lepszą recepturę i wykorzystać tę popularność do stworzenia czegoś lepszego - ocenia. 

Nie ukrywa rozczarowania, że tak znany influencer nie wykorzystał swojej popularności do zaoferowania produktu o lepszym składzie.

- Pracując przy Czytamy Etykiety, czuję ogromną odpowiedzialność za nasze zasięgi i publikacje. Dlatego wypuszczenie takiego produktu oceniam jako wizerunkowy strzał w kolano i niewykorzystaną szansę na zrobienie czegoś dobrego - podkreśla. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET