`

Tych zabiegów nie wykona już każdy szpital. Ważna zmiana od stycznia

2 min. czytania
24.09.2026 13:16
Obserwuj nas na Google

Nie wszystkie specjalistyczne zabiegi będzie można wykonywać na oddziałach chirurgii ogólnej. NFZ zdecydował, że od 1 stycznia 2027 r. wybrane operacje będą finansowane w oddziałach właściwych dla danej specjalności. Fundusz tłumaczy, że chodzi o bezpieczeństwo pacjentów i ograniczenie zjawiska tzw. lekarzy walizkowych.

Grupa chirurgów w niebieskich ubraniach operacyjnych, pracujących w sali operacyjnej.
fot. Science Photo Library/Science Photo Library/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zabiegi od 1 stycznia 2027 r. będą realizować oddziały specjalistyczne.
  • Dlaczego NFZ zmienia zasady finansowania zabiegów chirurgicznych.
  • Co to jest zjawisko lekarzy walizkowych i jak MZ planuje je ograniczyć.

Część zabiegów na NFZ tylko w oddziałach specjalistycznych 

Od 1 stycznia 2027 r. część zabiegów nie będzie już finansowana przez NFZ na oddziałach chirurgii ogólnej, lecz w oddziałach właściwych dla danej specjalności. Fundusz zapowiadał wcześniej wprowadzenie tych zasad od października 2026 r., ale po konsultacjach przesunął termin na nowy rok.

Zmiany obejmą m.in. artroskopie, wybrane zabiegi dotyczące kończyny dolnej, operacje kręgosłupa oraz zabiegi urologiczne dotyczące moczowodu i pęcherza moczowego.

Nie przegap

NFZ chce ograniczyć zjawisko "lekarzy walizkowych"

Jednym z powodów zmian jest ograniczenie zjawiska tzw. lekarzy walizkowych. Chodzi o sytuacje, gdy specjalista przyjeżdża do szpitala na kilka godzin, wykonuje operacje, a następnie wraca do swojej macierzystej placówki. Pacjent pozostaje natomiast pod opieką zespołu, który często nie specjalizuje się w danym rodzaju leczenia. Problem pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy po operacji dochodzi do powikłań i potrzebna jest szybka konsultacja lekarza, który przeprowadził zabieg.

Jak wskazuje NFZ, część szpitali wykonywała procedury atrakcyjne finansowo, mimo że nie dysponowała pełnym zapleczem specjalistycznym. Dyskusja na temat takich praktyk nasiliła się po ujawnieniu zasad współpracy szpitala w Mogilnie ze spółką neurochirurgów. Zawarte kontrakty opiewały nawet na 26 tys. zł za godzinę pracy. Sprawa stała się symbolem tzw. lekarzy walizkowych i zwróciła uwagę na organizację opieki nad pacjentami po specjalistycznych zabiegach.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET