Czym jest ETS2 i co oznacza?
ETS2 to nowy podatek od emisji dwutlenku węgla, będący częścią strategii Unii Europejskiej, dotyczącej walki ze zmianami klimatycznymi przez kontrolowanie i obniżanie emisji gazów cieplarnianych. Nowy podatek dotyczy gazu, węgla oraz oleju opałowego, co przekłada się na ich koszty — a zatem na wzrost opłat dla gospodarstw domowych.
Do tej pory opłaty spoczywały na energetyce i przemyśle, a gospodarstwa domowe ponosiły koszty pośrednio — w związku z wyższymi opłatami za energię. To jednak wkrótce się zmieni. Zgodnie z obowiązującym prawem od 2027 lub 2028 roku (w zależności od cen ropy i gazu), podatek od ropy naftowej, gazu, węgla i oleju opałowego spadnie już na wszystkich, którzy z tych paliw kopalnych korzystają do ogrzewania
ETS2 dotknie nas już jednak bezpośrednio. ETS2 przewiduje objęcie podatkiem ropy naftowej, a także gazu, węgla oraz oleju opałowego, a więc paliw kopalnych wykorzystywanych do ogrzewania gospodarstw domowych. Oznacza to, że jeżeli budynek nie jest zeroemisyjny, to będzie konieczność regulowania opłaty ETS2.
Ile ETS2 wyniesie Polaków?
Zgodnie z obecnymi prognozami pierwsze lata funkcjonowania opłaty ETS2 wiązać się mogą z kosztem powyżej 50 euro za tonę CO2. Jednak w 2031 roku opłata ta może wzrosnąć do 210 euro. Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE) informuje, że wzrosty będą w dużym stopniu uzależnione od tego, jak szybko uczestnicy rynku będą wdrażać strategie redukowania emisji, mając na uwadze przyszły niedobór uprawnień — wskazuje portal wnp.pl. "Z uwagi na bardzo wysokie ceny uprawnień w 2031 r. operatorzy z ETS2 powinni już zacząć w sposób znaczący redukować swoje emisje. Dlatego też ceny uprawnień w dłuższym terminie powinny ustabilizować się na poziomie około 100 euro" — czytamy w serwisie.
Dokładną analizę możliwych opłat zawiera raport "Analiza wpływu ETS2 na koszty życia Polaków", przygotowany przez Wandę Buk (była wiceprezes PGE) oraz Marcina Izdebskiego (byłego dyrektora jednego z departamentów MAP). Wynika z niego, że przeciętna polska rodzina w związku z podatkiem poniesie w latach 2027-2030 skumulowany dodatkowy koszt 6338 zł (w przypadku ogrzewania gazowego), a w latach 2027–2035 24 018 zł. Z kolei w przypadku wykorzystania węgla będzie to odpowiednio 10 311 zł i 39 074 zł.
Wprowadzenie dyrektywy ETS2 odbije się także na cenach paliw: Już w 2027 roku będzie to 0,35 zł na litrze w przypadku diesla, 0,29 zł na litrze w przypadku benzyny oraz 0,21 na litrze w przypadku LPG. W kolejnych latach będzie jeszcze drożej. Zgodnie z prognozami w 2035 roku diesel będzie droższy już o 1,65 zł na litrze, benzyna o 1,37 zł na litrze, a LPG o 0,96 zł na litrze.
Rząd opracowuje działania osłonowe
Rząd nie zostawi podatników bez wsparcia w sytuacji sporych opłat. Wiceszef Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, Jan Szyszko, wskazuje, że część opłat będzie finansowana ze Społecznego Funduszu Klimatycznego, z którego Polsce przypadnie około 50 mld zł. Z kolei Konstancja Ziółkowska z Fundacji Forum Energii w rozmowie z Portalem Samorządowym przekonuje, że mówienie o płatach obecnie bez szerszego kontekstu jest zwykłym "straszeniem".
— Razem z tymi opłatami pojawią się ogromne środki dla Polski, największe w całej Unii, na to, żeby niwelować ich dotkliwość, i to na dwa sposoby. Państwo będzie miało możliwość sfinansować duże transfery dla najbiedniejszych i średniozamożnych gospodarstw, żeby nie odczuły wzrostu opłat w swoich budżetach — wytłumaczyła. Będą też większe środki na termomodernizacje.
Źródło: Radio ZET/wnp.pl/muratordom.pl/portalsamorzadowy.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET