Ceny nowych mieszkań w Bydgoszczy. Jest dobra i zła wiadomość
Tak drogich mieszkań w Bydgoszczy nie było od dawna. Średnia cena za metr kwadratowy nowego mieszkania w sierpniu przekroczyła 10 tys. zł. Najbardziej podrożały kawalerki.
Ceny mieszkań w Bydgoszczy
Średnia cena za metr kwadratowy mieszkania w stanie deweloperskim w Bydgoszczy przekroczyła 10 tys. zł. Według danych portalu rynekpierwotny.pl w sierpniu wynosiła dokładnie 10 150 zł. Dla porównania, w lipcu było to 9 835 zł. Oznacza to "wzrost rzędu 9 proc. rok do roku, a także wzrost 3 proc. względem ubiegłego miesiąca".
Najwięcej zapłacić trzeba za kawalerki. W ich przypadku średnia cena 1 metra kwadratowego w sierpniu to 12 451 zł. W porównaniu z lipcem to wzrost aż o 10 proc. Podrożały też, choć nieco mniej, mieszkania dwupokojowe, których cena sięgnęła 10 304 zł. To wzrost o 2 proc. w stosunku do lipca. Lepiej wygląda sytuacja w przypadku większych mieszkań. Średnie ceny za metr kwadratowy w 3- i 4-pokojowych mieszkaniach w stanie deweloperskim to kolejno 9 694 zł i 9 979 zł. Choć i tu widać wzrost względem poprzedniego miesiąca.
Spada liczba mieszkań w Bydgoszczy
Portal rynekpierwotny.pl podaje, że łączna średnia cena ofertowa nowego mieszkania w Bydgoszczy w sierpniu wynosiła 539 275 zł, co oznacza wzrost o 6 proc. w stosunku do tego samego okresu w ubiegłym roku. O 8 proc. zmniejszyła się natomiast liczba mieszkań - do 2 338.
Nad sytuacją mieszkaniową w Bydgoszczy pochyliła się również "Gazeta Wyborcza", która podkreśla, że dobrą wiadomością dla kupujących jest fakt, że "dynamika wzrostu cen wyhamowowała". Jest też jednak zła wiadomość. Napływ środków z Unii Europejskiej może przyczynić się do wzrostu liczby inwestycji budowlanych, a to z kolei przełoży się na ceny materiałów oraz dostępność ekip budowlanych. "Zatem te, które działają na rynku, mogą windować ceny za swoje usługi" - wyjaśniła "Gazeta Wyborcza".
Źródło: Radio ZET / rynekpierwotny.pl / bydgoszcz.wyborcza.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET