Fotograf uchwycił niesamowite zjawisko. „Niewidoczne gołym okiem”
O niebywałym szczęściu może mówić australijski fotograf, który przypadkiem uwiecznił na niebie „naturalne fajerwerki”. To jedno z najrzadszych zjawisk naturalnych na świecie. W dodatku jest ono niemal niewidoczne gołym okiem.
W XXI wieku, erze zaawansowanych technologii, przyroda wciąż potrafi nas zaskakiwać. Okazuje się, że są pewne zjawiska, które nie sposób dostrzec gołym okiem, ale można uwiecznić je na fotografii. Tak jest między innymi z „naturalnymi fajerwerkami”.
Naturalne fajerwerki
Fotograf JJ Rao z Kimberley w zachodniej Australii fotografował akurat burzę na obrzeżach Derby, gdy jego oczom ukazało się niesamowite zjawisko. „Ogromne, pierzaste pasma czerwieni i fioletu” - relacjonował mężczyzna w rozmowie z ABC News. „Mrugnąłem i już ich nie było” - dodał.
Magiczne zjawisko nazywane jest „naturalnymi fajerwerkami”. Są to potężne wyładowania elektryczne, które tworzą się nad aktywnymi burzami i warstwą ozonową. Fotograf miał szczęście, że znajdował się akurat poza miastem, z dala od świateł, a na niebie nie było widać księżyca.
- Myślisz, że umysł płata ci figle - przyznał Rao. - Bez aparatu trudno byłoby uwierzyć własnym oczom - zaznaczył. I podkreślił, że z daleka widać było jedynie czerwoną rozmytą plamę. Dopiero na wyświetlaczu aparatu ukazały się niesamowite kształty.
Źródło: Radio ZET/ABC News
- Przyroda wariuje. Niezwykłe odkrycie w parku narodowym
- Dziwne zachowanie ptaków. Gapie nie mogli oderwać oczu
- Niezwykła rewia bizonów na lodzie. „Bambi jak żywy”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET