Historia sprzed 400 lat brzmi zaskakująco współcześnie. Chodzi o toksycznych szefów
Jeronimus Cornelisz - tak nazywał się żyjący w XVII wieku mężczyzna, którego brytyjscy naukowcy określili mianem pierwszego znanego historii korporacyjnego psychopaty. Ich zdaniem wykazywał on wszystkie cechy osoby o takiej osobowości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie cechy psychopaty wykazywał Cornelisz jako pracownik kompanii.
- Co wydarzyło się po katastrofie statku „Batavia” w 1629 roku.
- Dlaczego Cornelisz usprawiedliwiał morderstwa na wyspie.
- Które aspekty zachowania Cornelisza są widoczne we współczesnych firmach.
Badacze przeanalizowali zachowanie Cornelisza
Jak napisali na łamach „Asian Journal of Business Ethics” badacze z podlondyńskiego Anglia Ruskin University, Cornelisz był pracownikiem Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej, który można uznać za pierwszy międzynarodowy koncern. W 1602 roku przedstawiciele kompanii założyli w Amsterdamie instytucję, która stała się jedną z pierwszych giełd papierów wartościowych na świecie. Według naukowców u Cornelisza można zauważyć wszystkie cechy typowe dla działającego w firmie psychopaty:
- wykorzystywanie osobistego uroku do zdobywania zaufania,
- otaczanie się lojalnymi zwolennikami,
- eliminowanie potencjalnych rywali,
- podsycanie konfliktów między przeciwnikami, tworzenie atmosfery strachu,
- unikanie odpowiedzialności za niepowodzenia,
- stawianie dążenia do władzy, pieniędzy i kontroli ponad wszystko inne.
To - zdaniem badaczy - wskazuje, że przedsiębiorstwa handlowe już od początków kapitalizmu przyciągały osoby kierujące się dążeniem do władzy, bogactwa i osobistego awansu.
Katastrofa „Batavii” stała się początkiem terroru
Badanie opiera się głównie na analizie wydarzeń po zatonięciu statku „Batavia”, który w 1629 roku rozbił się na rafach u wybrzeży Australii Zachodniej. Około dwustu rozbitków utknęło na grupie odizolowanych wysp. Ponieważ wyżsi rangą oficerowie odpłynęli w poszukiwaniu pomocy do dzisiejszej Dżakarty, Cornelisz, zatrudniony przez kompanię jako młodszy kupiec, stał się najwyższym rangą przedstawicielem przedsiębiorstwa wśród pozostałych rozbitków. Szybko umocnił swoją władzę, zastępując członków rady lojalnymi wobec siebie ludźmi, wymagając składania osobistych przysiąg wierności i izolując potencjalnych przeciwników.
Pod jego rządami zginęło około stu osób
Pod jego przywództwem zamordowano około setki mężczyzn, kobiet i dzieci, a niektóre kobiety padły ofiarą przemocy seksualnej. Cornelisz usprawiedliwiał zabójstwa koniecznością oszczędzania zapasów żywności i wody, jednak morderstwa służyły również eliminowaniu osób, które uważał za swoich rywali. – Ten przypadek czyni wyjątkowym fakt, że kiedy przeanalizowaliśmy zachowanie Cornelisza z wykorzystaniem współczesnych kryteriów oceny psychopatii w zarządzaniu, okazało się, że wykazywał on wszystkie najważniejsze cechy przypisywane psychopatom korporacyjnym – zaznacza prof. Clive Boddy z ARU, autor badania.
Naukowcy widzą te same mechanizmy we współczesnych firmach
- W tym przypadku z 1629 roku widzimy te same mechanizmy, które obserwujemy dziś w toksycznych miejscach pracy. Cornelisz eliminował przeciwników, nagradzał lojalnych wobec siebie ludzi, tworzył atmosferę strachu, manipulował swoimi zwolennikami i dążył do władzy za wszelką cenę – tłumaczy specjalista. Naukowcy zaznaczają, że być może najbardziej uderzającym odkryciem jest to, że inny przywódca, działający w takich samych warunkach, osiągnął zupełnie inne rezultaty. Chodzi o historię grupy rozbitków kierowanej przez Wiebbego Hayesa, których Cornelisz pozostawił na innej wyspie
Autorzy badania przekonują jednocześnie, że korporacyjni psychopaci nadal stanowią poważne wyzwanie dla współczesnych organizacji. Wskazują na związek między psychopatycznym stylem przywództwa a zastraszaniem i nękaniem w miejscu pracy, pogorszeniem dobrostanu pracowników, większą rotacją personelu oraz niepowodzeniami organizacji. Wyniki badania wzmacniają więc postulaty, aby pracodawcy przy wyborze osób na wysokie stanowiska kierownicze zwracali większą uwagę na ich charakter, etykę i wartości.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET