Nadchodzi inwazja kleszczy. Wszystko przez wyjątkowe zachowanie dębów
Najbliższa jesień będzie bogata w żołędzie – cieszą się leśnicy, zwierzęta i… kleszcze. „Są badania naukowe pokazujące zależności między obfitością pożywienia, liczebnością gryzoni, a później liczebnością kleszczy” – zauważają Lasy Państwowe w mediach społecznościowych.
Duża ilość żołędzi a kleszcze
„Docierają do nas sygnały z różnych części kraju, a także mamy swoje leśne obserwacje, że ta jesień będzie bogata w żołędzie” – piszą Lasy Państwowe w mediach społecznościowych. Ma to jednak swoje konsekwencje.
„Cieszą się gryzonie leśne, a także (niestety) kleszcze, gdyż są badania naukowe pokazujące zależności między obfitością pożywienia, liczebnością gryzoni, a później liczebnością kleszczy” – tłumaczą Lasy Państwowe.
Leśnicy wyjaśniają, że nadchodząca jesień będzie wyjątkowa. „Dęby nie owocują obficie co roku. Jest to strategia mająca na celu zapewnienie przetrwanie większej liczbie żołędzi i w efekcie wyrośnięciu nowych drzew, gdyż nie ma szansy, aby zjeść wszystkie nasiona” – czytamy na Facebooku.
Kleszczy z roku na rok jest coraz więcej również z powodu zmian klimatycznych. – Zimy z temperaturami poniżej -10 stopni Celsjusza, trwające 2-3 tygodnie, wymrażały kleszcze do tego stopnia, że tylko nieznaczny ich promil przeżywał. Teraz przeżywają prawie wszystkie – tłumaczył w 2023 prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz z Katedry Ochrony Roślin Instytutu Ogrodnictwa SGGW w Warszawie w rozmowie z Radiozet.pl. Przekłada się to na wzrost chorób odkleszczowych w Polsce.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET