Skarb z Karaibów. Archeolodzy już zacierają ręce

1 min. czytania
27.05.2024 15:17
Obserwuj nas na Google

Skarb o wartości 20 miliardów dolarów może znajdować się na hiszpańskim statku San Jose, zatopionym w 1708 roku na Karaibach. Kolumbijczycy właśnie to sprawdzają.

San Jose
fot. Presidencia de Colombia/Ferrari Press/East News

Skarb z Karaibów: gdzie leży zatopiony statek?

„Skarb z Karaibów” to kosztowności zatopione na Karaibach w XVIII wieku. Szacuje się, że na hiszpańskim galeonie San Jose, który przewoził kosztowności z kilku hiszpańskich kolonii w Ameryce Południowej na dwór hiszpańskiego króla Filipa V, znajdowała się fortuna o wartości 20 mld dolarów. W 1708 roku statek zatonął nieopodal Kartageny, po bitwie z Brytyjczykami. Krążą legendy o 100 skrzyniach pełnych szmaragdów i złotych monet.

Kolumbijski rząd planuje zainwestować 4,5 mln dolarów w misję, która ma na celu zbadanie wraku. Właśnie rozpoczął się pierwszy etap projektu. To tzw. faza charakterystyki – roboty wygenerują obraz miejsca i sporządzą inwentaryzację materiału archeologicznego na dnie morskim. Natomiast pomiary parametrów wokół wraku zostaną wykorzystane w badaniach akademickich – podał Kolumbijski Instytut Antropologii i Historii. Dalsze etapy będą zależeć od tego, co wyjdzie w pierwszej fazie projektu – poinformowali Kolumbijczycy.

Kolumbia ogłosiła odkrycie wraku San Jose w 2015 roku i od razu stał się on przedmiotem sporów prawnych dotyczących tego, kto jest właścicielem zawartości statku. Jedną ze stron zgłaszających roszczenia jest Hiszpania, inną – amerykańska firma ratownicza Sea Search Armada. Rząd Kolumbii uspokaja, że w pierwszej fazie projektu nie planuje żadnych wykopalisk archeologicznych.

Źródło: Radio ZET, BBC

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET