Świat się kurczy. Polacy wysoko w niechlubnym rankingu
Każdego dnia Europa traci tereny zielone o powierzchni 600 boisk piłkarskich - podał „Guardian”. To wynik dużego międzynarodowego dziennikarskiego śledztwa. Fatalnie w zestawieniu wypadła Polska.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co to za projekt „Green to grey”.
- Które kraje odnotowały największe straty w terenach zielonych.
- Na co przeznaczane są te tereny.
Międzynarodowe śledztwo
Dziennikarze z Arena for Journalism in Europe i norweskiego NRK oraz naukowcy z Norweskiego Instytutu Badań Przyrodniczych (NINA) wzięli udział w projekcie Green to Grey - mającym na celu m.in. analizę terenów zielonych na świecie. W raporcie ujęto 30 krajów, obejmujących 96 proc. powierzchni 39 krajów należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG). W ten sposób wyłoniono kraje, które w latach 2018-2023 odnotowały największe straty w obszarach zielonych.
Kraje z największymi stratami w obszarach zielonych to:
- Turcja - ponad 1800 km kwadratowych.
- Polska - ponad 1000 km kwadratowych.
- Francja - 950 km kwadratowych.
- Niemcy - 720 km kwadratowych.
- Wielka Brytania - 604 km kwadratowych.
W projekcie wzięło udział 41 dziennikarzy i naukowców z 11 krajów. Z raportu wynika, że każdego roku Europa traci 1500 km kwadratowych, które zostały przeznaczone pod zabudowę. Między styczniem 2018 a grudniem 2023 r. obszar ten wyniósł ok. 9 tys. km kwadratowych, co odpowiada wielkości Cypru. Oznacza to, że średnio dziennie Europa traci prawie 30 km kwartowych. Tyle, co 600 boisk piłkarskich.
Bloki, wszędzie bloki
Najczęstsze inwestycje, stanowiące jedną czwartą wszystkich przypadków, dotyczyły budownictwa mieszkaniowego i dróg. Przyroda i grunty rolne są również niszczone w związku z rozwojem turystyki i przemysłu. Jako jeden z przykładów podano wycinkę pół miliona drzew, do której doszło w latach 2020-2023, pod budowę fabryki Tesli pod Berlinem. Doszło do tego tuż po tym jak niemiecki rząd zatwierdził plan rozbudowy zakładu w celu podwojenia produkcji do miliona samochodów rocznie.
Profesor nauk przyrodniczych Steve Carver na Uniwersytecie w Leeds, cytowany przez „Guardiana”, powiedział, że „utrata gruntów na rzecz rozwoju jest jednym z głównych czynników utraty terenów dzikich i spadku bioróżnorodności”. - Tracimy jednak również grunty orne i produktywną ziemię, ponieważ nasze miasta rozrastają się w pasie zieleni i na terenach rolniczych - dodał naukowiec.
Źródło: Radio ZET/PAP Marta Zabłocka
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET