`

Żmija czy zaskroniec? Zwróć uwagę na jedną rzecz

1 min. czytania
Aktualizacja 26.03.2025
26.03.2025 15:39
Obserwuj nas na Google

Żmija czy zaskroniec? – często zastanawiają się spacerowicze, którzy napotkali na swojej drodze węża. Podpowiadamy, jak rozróżnić te dwa gady. Żmiję lepiej omijać z daleka.

Żmija i zaskroniec
fot. Jeroen Stel ANP Kina/Stanislaw Bielski REPORTER/East NEws

 

Żmija a zaskroniec – różnice

Żmija zygzakowata jest jedynym jadowitym gatunkiem węża w Polsce. Występuje w odmianach brązowa/czerwona, szara i czarna. Na jej tułowiu widoczny jest charakterystyczny bieżnik.

Najbardziej aktywna żmija jest o zmierzchu i w nocy. Atakuje rzadko, tylko w sytuacji gdy nie ma innej drogi ucieczki. Jednak na wszelki wypadek lepiej omijać ją szerokim łukiem.

Zaskroniec nieco przypomina żmiję, ale ma żółte plamy za skroniami – stąd nazwa. Podobnie jak żmija może być szarawy, oliwkowy, ciemnozielony lub prawie czarny. Na jego tułowiu nie ma jednak bieżnika.

Węże w Polsce

Oprócz żmii zygzakowatej i zaskrońca w Polsce występują również gniewosz plamisty, wąż Eskulapa i padalec – który nie jest wężem, tylko jaszczurką, ale do złudzenia przypomina węża.

Najczęściej spotkać można padalca, który jest cienki, brązowy i porusza się bardzo szybko. Jego ciało połyskuje w słońcu. Wygląda nieco jak metalowa zbroja.

Gniewosz plamisty przypomina żmiję. Amatorom bardzo trudno go odróżnić, dlatego też lepiej za długo mu się nie przyglądać. Nie ma żółtych plam na głowie – nie jest zaskrońcem – omijamy szerokim łukiem.

Wąż Eskulapa to największy wąż w Polsce. Jego ciało osiąga nawet 2 metry długości. Choć wygląda imponująco, nie jest jadowity.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET