Kierowcy, uważajcie na zimową "kumulację". Mandat może sięgnąć niemal 4 tys. złotych
Obfite opady śniegu stawiają kierowców przed wyzwaniami, a Policja apeluje o rozsądek i przypomina o obowiązkach. Odpowiednie przygotowanie samochodu do jazdy jest kluczowe - nie chodzi tylko o bezpieczeństwo, ale i o finanse. Za "efekt czołgu", czyli stworzenie tylko niewielkiego otworu w oszronionej szybie, grozi wysoki mandat. Jak ostrzega stołeczna Policja, łączna kara za nieodśnieżenie szyb, świateł i tablic rejestracyjnych może sięgnąć nawet 3800 złotych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są kary za nieodpowiednie przygotowanie auta do zimy w Polsce.
- Dlaczego kierowcy powinni dbać o odmrożenie szyb i odśnieżenie auta.
- Co grozi za przygotowywanie samochodu z włączonym silnikiem.
- Które elementy auta muszą być odśnieżone według prawa.
Zima 2025 w Polsce. Policja apeluje do kierowców
W Polsce za oknami zrobiło się biało, a w części kraju z nieba nadal sypie się śnieg. To trudny czas dla kierowców, którzy muszą zdecydowanie bardziej uważać na drogach, ale też chwycić za szczotki i skrobaczki do szyb. To ważne, bo kary za nieodpowiednie przygotowanie samochodu do jazdy mogą być naprawdę wysokie.
Policja przypomina, że obowiązkiem każdego kierowcy jest odpowiednie przygotowanie swojego samochodu przed wyruszeniem w drogę. Odmrożenie szyb to absolutna podstawa, ale nie jedyny element, o który należy zadbać, aby nie narazić się na konsekwencje.
- Za oknami już śnieg, nawierzchnia jest śliska. Dlatego przygotowując się do drogi, zabdajmy o nasze auto. Pamiętajmy, że nasz pojazd nie może stwarzać zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego. Jeśli chodzi o wyjechanie na drogę samochodem, który jest zaśnieżony, musimy być świadomi, że narażamy się na mandat - mówi Radiu ZET mł. asp. Paweł Chmura ze stołecznej policji.
Służby przypominają o odśnieżaniu samochodów
Kierowcy muszą widzieć doskonale we wszystkich kierunkach, więc zrobienie niewielkiego "otworu" w pokrywającym szyby szronie to zdecydowanie za mało - co więcej, może się skończyć wysokim mandatem. Zwłaszcza jeśli trafi się "kumulacja".
- Za nieodśnieżenie i nieodmrożenie szyb w samochodzie grozi 3 tys. złotych mandatu i 12 punktów karnych. Jeśli śniegiem pokryte są też reflektory, trzeba się liczyć z mandatem 300 zł i 8 punktów karnych. Za nieodśnieżenie tablic rejestracyjnych jest to do 500 złotych i 8 punktów karnych - wylicza mł. asp. Paweł Chmura.
Przypomina też, że kierowcy nie mogą przygotowywać samochodu do jazdy z włączonym silnikiem. Podczas postoju nie może on pracować przez dłużej niż minutę - za nieprzestrzeganie tego przepisu również grożą kary. Więcej obowiązków mają kierowcy samochodów ciężarowych, którzy muszą pamiętać o usuwaniu śniegu i lodu z plandek.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET