W środę się zacznie. Mamy pogodowe mapy. Tylko spójrzcie na weekend
W tym tygodniu szykuje się kolejny skok temperatury. Do Polski dotrze fala gorącego powietrza i od środy znów zrobi się upalnie. Termometry pokażą nawet do 34-35 stopni Celsjusza. Joanna Prasnowska z łódzkiej straży miejskiej apeluje w Radiu ZET, aby nie zostawiać w rozgrzanym samochodzie dzieci czy zwierząt. – Niestety takie sytuacje nadal się zdarzają – dodaje.
Pogoda długoterminowa. Od środy powrót upałów
Pogoda w Polsce daje nam odetchnąć po serii niebezpiecznych burz i nawałnic. W poniedziałek i wtorek (24-25 czerwca) złapiemy chwilowy oddech od upałów. Temperatura maksymalna wyniesie od 21 do 28 stopni Celsjusza. Chłodniej będzie nad morzem i w obszarach podgórskich Karpat – od 18 do 21 stopni. Lokalnie niewykluczone są słabe i przelotne opady deszczu.
Według prognozy IMGW wysokie temperatury wrócą do nas już w środę 26 czerwca. Termometry wskażą przeważnie od 25 do 28 stopni Celsjusza, nad morzem miejscami będzie około 21 stopni, a na południu zaś zrobi się upalnie i tam lokalnie temperatura wzrośnie do 30 stopni. Na krańcach południowych i na Pomorzu miejscami pojawi się więcej chmur i tam wystąpią przelotne opady deszczu oraz burze.
W czwartek 27 czerwca przelotne opady deszczu i burze, lokalnie z gradem, pojawią się na południu kraju. Na pozostałym obszarze będzie pogodnie i bez opadów. Temperatura maksymalna wyniesie od 27 do 32 stopni Celsjusza. Jedynie nad morzem miejscami będzie około 22 stopni. W piątek 28 czerwca przelotne opady deszczu i burze nadal możliwe będą tylko na krańcach południowych i zachodnich naszego kraju. Poza tym dużo słońca i bez opadów. Na termometrach zobaczymy od 28 do 33 stopni Celsjusza.
Prognoza pogody. W weekend nawet 35 stopni. Możliwe są gwałtowne burze
W weekend (29-30 czerwca) temperatura lokalnie może wzrosnąć nawet do 34-35 stopni. Chłodniej zrobi się miejscami tylko na północnym zachodzie – tam około 25 stopni i nad samym morzem, około 21 stopni. Na zachodzie i południu kraju będą się też pojawiać przelotne opady deszczu i burze, które lokalnie znów mogą być gwałtowne. Porywy wiatru w czasie nawałnic mogą przekraczać 70 km/h.
W związku z zapowiedzią upalnej aury służby przypominają apel, aby nie zostawiać w rozgrzanym samochodzie dzieci lub zwierząt. – Takie sytuacje nadal się zdarzają. A tłumaczenia są zawsze te same: "dziecko spało w samochodzie, nie chciałam budzić, przecież to chwila" – mówi Radiu ZET Joanna Prasnowska z łódzkiej straży miejskiej. Przypomnijmy, że temperatura wewnątrz zamkniętego auta w czasie zaledwie kilku minut może sięgać nawet 60 stopni Celsjusza. Wystarczy niewiele, by doszło do tragedii.
Źródło: Radio ZET/IMGW
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET