"Woda będzie się lać z nieba dosłownie wiadrami". Takiego załamania pogody nie było od miesięcy
Koniec upałów i załamanie pogody - tak brzmią przewidywania synoptyków na najbliższe dni. Należy się spodziewać znacznego ochłodzenia. W nocy słupki rtęci będą wskazywać 8-9 stopni Celsjusza. Należy też spodziewać się znacznych opadów deszczu. W górach woda z nieba będzie się lać dosłownie wiadrami.
Gwałtowne załamanie pogody w Polsce
Synoptycy i eksperci z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej są zgodni - to koniec upałów. Nad Polskę nadciąga ochłodzenie. - W najbliższych dniach spodziewamy się znaczącej zmiany pogody. Obserwujemy ją już dzisiaj na zachodzie kraju, gdzie nasunęła się strefa frontu atmosferycznego. Występują tam opady deszczu i temperatura jest znacznie niższa niż w ostatnich dniach - mówi Radiu ZET Kamil Walczak, synoptyk IMGW.
Susza hydrologiczna. Rekordowo niski poziom wody w Wiśle
Najchłodniej będzie w górach - tam możliwe są opady deszczu ze śniegiem. Chłodniejsze będą też noce. Trzeba się liczyć z jednocyfrowymi temperaturami na plusie - słupki rtęci będą wskazywać 8-9 stopni Celsjusza. - W najbliższych dniach należy spodziewać się coraz większych opadów. Nie widać powrotu upalnych dni - mówi Walczak.
Problemem jest też susza hydrologiczna. Przypomnijmy, że poziom wody w Wiśle jest rekordowo niski. Zdaniem Pawła Staniszewskiego, hydrologa IMGW, w najbliższych dniach może on spaść jeszcze bardziej. - W Warszawie poziom wody w rzece może spaść nawet do 20 cm. Rekord z 2015 roku, który wynosił 26 cm, już został pobity - mówi Staniszewski.
"Woda będzie się lać wiadrami"
Rekord został pobity także na stacji Warszawa-Nadwilanówka. W poniedziałek stan wody osiągnął 57 cm. We wtorek rano wyniósł 56 cm - oznacza to, że rekord z 2022 r. został przekroczony o 12 cm. Według IMGW susza hydrologiczna osiągnęła swój maksymalny zasięg w tym roku. Wydanych zostało 49 ostrzeżeń dot. suszy, na 308 stacjach przepływ układa się poniżej średniego niskiego przepływu.
Czy koniec upałów i więcej deszczu oznacza też koniec suszy? Niestety nie, bo wielu tygodni upałów nie da się nadrobić w kilka dni. - Duża dostawa deszczu spodziewana jest od czwartku na południu kraju. W górach woda z nieba będzie się lać dosłownie wiadrami. To oznacza, że sytuacja na rzekach powinna delikatnie poprawić się od przyszłego tygodnia.
Źródło: Radio ZET/IMGW
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET