Pogoda długoterminowa. Wkrótce czeka nas zderzenie z ochłodzeniem
Najnowsza prognoza Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej pokazuje znaczny spadek temperatur. Jak zauważa synoptyk Michał Folwarski, czekają nas "wyraźne ochłodzenie w całym kraju i lokalne przymrozki". Kiedy zimno zbliży się do Polski?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka jest prognoza pogody na środę i czwartek.
- Na kiedy synoptycy zapowiadają kolejną zmianę w pogodzie.
- Czy ochłodzenie zostanie z nami na dłużej.
Pogoda jutro i w kolejnych dniach. "Będzie mokro i burzowo"
Pogoda w ostatnich dniach kwietnia przyniosła dramatyczne skutki m.in. na Podkarpaciu, którego mieszkańcy doznali zarówno silnych burz, jak i podmuchów wiatru. Wiadomo już, że taka aura pozostanie z nami również w środę i czwartek. - Będzie mokro i burzowo - zwłaszcza na południu kraju, ale na przeważającym obszarze kraju powyżej 20 st. C - informuje synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Michał Folwarski.
Jak zauważa, 23 kwietnia zachmurzenie będzie zmienne. - Chwilami będzie się pojawiać nieco więcej chmur, a miejscami praktycznie w całym kraju będą przelotne opady oraz lokalne burze, zwłaszcza na Pomorzu oraz w rejonach górskich i podgórskich. Tutaj szanse i ryzyko burz jest największe - mówi Folwarski.
W czasie burz wystąpią silnie opady deszczu i porywy wiatru do 65 km/h, a suma opadów może wynieść do 30 mm. Z kolei w nocy ze środy na czwartek na niebie zobaczymy sporo chmur, a początkowo będą pojawiać się miejscami opady deszczu i lokalnie zanikające burze. Na północy, w rejonie Pomorza oraz na południu możliwe będą też lokalnie gęste mgły, ograniczające widzialność do około 300 metrów.
Temperatura w czwartek w ciągu dnia na przeważającym obszarze wyniesie około 20-23 st. C. Najchłodniej będzie nad samym morzem - około 10 st. C, a na przedgórzu sudeckim około 15 st. C. Tego dnia powtórzy się sytuacja z środy. - Najmniej opadów wystąpi na północnym zachodzie, a najwięcej na południu, gdzie ich suma może wynieść do 50 mm, a punktowo nawet do około 70 mm - przekazuje synoptyk IMGW. Wiatr będzie słaby, chwilami umiarkowany, głównie północno-wschodni i północny. Burze możliwe zwłaszcza na południu kraju, którym będą towarzyszyły porywy wiatrów nawet do około 80 km/h.
Pogoda długoterminowa na koniec kwietnia. Spora zmiana na horyzoncie
Jak wynika z prognoz, pierwszych oznak zmiany pogody należy spodziewać się już w nocy z czwartku na piątek. - Najwięcej pogodnego nieba i najmniej opadów będzie na północnym zachodzie, zwłaszcza na Pomorzu, ale tutaj też będzie najchłodniej - miejscami tylko 3-4 st. C - stwierdza synoptyk. Najcieplej będzie na południu kraju - tam około 12-13 st. C, a do tego dojdą najsilniejsze w skali kraju opady. Lokalnie będą również pojawiać się burze. Całkowita suma opadów może wynieść do 50 mm. W czasie burz wiatr w porywach do 60 km/h.
IMGW prognozuje, że przez kolejne dwa dni będzie dość ciepło, ale wystąpi także sporo opadów. - W piątek wyraźniejsze ochłodzenie praktycznie w całym kraju i lokalne przymrozki. 20 st. C możliwe jest tylko gdzieś punktowo na krańcach południowo-wschodnich, a na przeważającym obszarze temperatura sięgnie w okolicach 15-16 st. C. - mówi ekspert.
Czy ochłodzenie zostanie z nami na dłużej? Ekspert zauważa, że jest to bardzo możliwe, ponieważ "również w weekend, nocami, zaczną się pojawiać lokalnie przymrozki". - W przyszłym tygodniu temperatura lekko poniżej zera, ale coraz mniej opadów. Będzie chłodniej, ale też powinno być coraz więcej słońca - podsumowuje.
Źródło: Radio ZET / PAP / IMGW
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET