`

Taka pogoda zagości w Polsce na dłużej. "Ten wariant jest coraz mniej pewny"

2 min. czytania
07.01.2026 09:17
Obserwuj nas na Google

Polska wchodzi w okres silnego i długotrwałego zimna. Prognozy wskazują na kolejne fale śniegu oraz narastający mróz, który nawet w ciągu dnia ma osiągać dwucyfrowe wartości poniżej zera. Coraz więcej znaków zapytania dotyczy zapowiadanej wcześniej odwilży w drugiej dekadzie stycznia.

fot. PAP/Piotr Kowala/IMGW

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które regiony Polski doświadczą największych opadów śniegu.
  • Dlaczego odwilż w styczniu jest coraz mniej prawdopodobna.
  • Które regiony mogą najwcześniej doświadczyć ocieplenia.
  • Co może wpłynąć na powrót zimowych warunków w styczniu.

Zima wchodzi w decydującą fazę

Najbliższe dni przyniosą utrwalenie zimowej pogody w niemal całym kraju. Do czwartku opady obejmą głównie południowy wschód, a pod koniec tygodnia dotrą także na krańce zachodnie i południowe. W części regionów śnieg może padać intensywnie.

Według prognoz pokrywa śnieżna powinna objąć cały kraj, a lokalnie jej przyrost sięgnie 10–30 centymetrów. To oznacza, że zima zagości w naszym kraju na dłuższy czas. 

Redakcja poleca

Mróz coraz silniejszy, także w dzień

Zmiana nie dotyczy wyłącznie opadów. Temperatura będzie systematycznie spadać, a od piątku do niedzieli na wschodzie, południu i w centrum nawet w ciągu dnia możliwe są wartości od –12 do –10 stopni.

Noce zapowiadają się jeszcze ostrzej. Prognozy zakładają spadki do –18, a miejscami do –12 stopni, a przy rozpogodzeniach lokalnie poniżej –20 stopni. To sygnał, że do Polski wchodzi pełnoprawna fala silnego mrozu, a nie krótkotrwałe ochłodzenie.

Odwilż? Coraz więcej znaków zapytania

Jeszcze niedawno wiele prognoz wskazywało na ocieplenie w przyszłym tygodniu. Dziś ten wariant jest coraz mniej pewny. Nad północną Europą umacnia się wyż skandynawski, który blokuje napływ cieplejszego powietrza znad Atlantyku.

W praktyce oznacza to, że ujemne temperatury mogą utrzymać się co najmniej do połowy stycznia. Opadów będzie wtedy mniej, głównie na zachodzie i południu kraju, ale przy takich temperaturach niemal wyłącznie w postaci śniegu.

Możliwe ocieplenie, ale nierównomierne

Według prognoz European Centre for Medium-Range Weather Forecasts istnieje szansa na stopniowe ocieplenie w okolicach połowy stycznia, jednak proces ten miałby przebiegać wolno i nierówno.

Najpierw wyższe temperatury mogłyby pojawić się na zachodzie kraju, później w centrum, a najdłużej zimowe warunki mogłyby utrzymać się na wschodzie i północnym wschodzie. Niewykluczony jest scenariusz, w którym odwilż i silny mróz będą przez pewien czas funkcjonować równolegle w różnych częściach Polski.

Na przełomie drugiej i trzeciej dekady stycznia temperatury mogłyby zbliżyć się do normy, a miejscami ją przekroczyć, co oznaczałoby dodatnie wartości i roztopy. Synoptycy podkreślają jednak, że to wciąż wstępne wyliczenia.

Zima może jeszcze wrócić z pełną siłą

Nawet jeśli ocieplenie faktycznie nadejdzie, nie musi oznaczać końca zimy. Mroźna pogoda utrzyma się w tym czasie w dużej części północnej i wschodniej Europy, a przy sprzyjającym układzie barycznym zimowe warunki mogą łatwo ponownie wkroczyć do Polski w drugiej połowie stycznia lub w lutym.

Źródło: Radio ZET/IMGW

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET