Taka pogoda zdarza się kilka razy w roku. To będzie "walka wiosny z zimą"
W środę 3 stycznia 2024 roku pogoda całkowicie podzieli Polskę. Eksperci zwracają uwagę, że dosłownie dojdzie do walki "wiosny z zimą", a taka sytuacja zdarza się tylko kilka razy w ciągu roku. Na Suwalszczyźnie, jak powiedziała PAP synoptyk IMGW Anna Woźniak, będzie najchłodniej z temperaturą maksymalną -6 stopni Celsjusza. Z kolei na południowym zachodzie termometry wskażą nawet 11 stopni na plusie.
Jaka pogoda czeka nas w środę 3 stycznia? Na północnym wschodzie nadal padać będzie śnieg, okresami o natężeniu umiarkowanym. - Może go tam spaść nawet do 10 cm. Natomiast w pasie przejściowym obejmującym województwa: pomorskie, warmińsko-mazurskie, północ mazowieckiego, podlaskie oraz północ Lubelszczyzny, spodziewany jest deszcz ze śniegiem oraz opady marznącego deszczu – powiedziała PAP Anna Woźniak z Centralnego Biura Prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Dodała, że na pozostałym obszarze padać będzie deszcz.
Szykują się duże różnice temperatur. - Ta maksymalna wyniesie od -6 stopni Celsjusza na Suwalszczyźnie, ok. 2 stopni w pasie przejściowym, na pozostałym obszarze kraju od 7 do 9 stopni, do nawet 11 stopni Celsjusza na południowym zachodzie – przekazała synoptyk IMGW. Wiatr nadal będzie umiarkowany, miejscami dość silny, w porywach sięgający do 55-60 km/h, w rejonach podgórskich Karpat oraz nad morzem do 65 km/h.
Pogoda całkowicie podzieli Polskę. To będzie "walka wiosny z zimą"
W nocy ze środy na czwartek na północnym wschodzie nadal wystąpią opady śniegu, w pasie przejściowym deszczu ze śniegiem oraz opady marznącego deszczu, powodujące gołoledź. Na pozostałym obszarze kraju, jak wskazała synoptyk IMGW, spodziewane są opady deszczu, a wysoko w Karpatach deszczu ze śniegiem i śniegu.
Temperatura minimalna wyniesie od -9 stopni Celsjusza na Suwalszczyźnie, w pasie przejściowym od -2 stopni do zera, natomiast na pozostałym obszarze przeważnie od 3 do 6 stopni Celsjusza na plusie. Przy czym, jak zaznaczyła Woźniak, te najwyższe wartości spodziewane są na znacznym obszarze południowej i zachodniej Polski.
Wiatr nadal będzie umiarkowany, miejscami dość silny, w porywach do 45-50 km/h, zwykle południowo-zachodni i południowy. Jedynie w północno-wschodniej części kraju powieje z kierunków wschodnich.
Przełamanie tej sytuacji pogodowej spodziewane jest dopiero w weekend. Na razie prognozowane jest pogłębienie mroźnej aury na północnym wschodzie i ciepła na pozostałym obszarze kraju. Dopiero z początkiem przyszłego tygodnia ma zawitać do Polski mroźniejsza masa powietrza. Zgodnie z prognozami długoterminowymi, ten drugi i trzeci tydzień stycznia powinien już być chłodniejszy.
"Dwie pory roku »zderzą się nad Polską«. Będzie walka zimy z wiosną. Ogromny kontrast temperatury" - piszą także FaniPogody.pl. "Na północnym – wschodzie i częściowo północy znajdzie się strumień zimnej masy powietrza z północnego – wschodu. Natomiast na południu naszego kraju zaznaczy się znacznie cieplejsza polarnomorska z południa i południowego – zachodu Starego Kontynentu. Przy takiej sytuacji dojdzie do wykształcenia bardzo dużego kontrastu temperaturowego nad Polską co zdarza się przeważnie kilka razy w roku" - czytamy.
Źródło: Radio ZET/ Inga Domurat (PAP)
- Zemsta za weto Dudy? „Kancelaria Prezydenta może stracić pieniądze”
- Putin ma plan. Chce negocjacji ws. Ukrainy. "Jakakolwiek zgoda będzie dla niego sygnałem"
- TV Republika znowu nie udała się relacja na żywo. Widzowie zobaczyli całujące się kobiety
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET