Te ekstremalne zjawiska czekają nas w 2025 roku. Większe upały to dopiero początek

3 min. czytania
01.01.2025 15:36
Obserwuj nas na Google

Zmiana klimatu postępuje coraz szybciej. Według badań większość regionów na świecie w najbliższej dekadzie przekroczy próg wzrostu temperatur o półtora stopnia Celsjusza, a zaczynający się właśnie 2025 rok będzie gorętszy niż zakładano. Jakie to wszystko będzie miało konsekwencje?

Susza
fot. Wojciech Olkusnik/East News
  • 2025 rok może stać się kolejnym najcieplejszym rokiem w historii pomiarów
  • Zmiana klimatu to jednak nie tylko wzrost temperatury, ale częstsze występowanie tzw. zjawisk ekstremalnych
  • Przed nami więc kolejne susze, jak i opady nawalne i powodzie błyskawiczne

Co przyniesie zmiana klimatu w 2025 roku? Nie tylko większe upały

Niestety najprawdopodobniej będzie się trzeba liczyć z jeszcze częściej występującymi ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Wątpliwości w tej sprawie nie ma m.in. rozmawiająca z reporterem Radia ZET Mateuszem Szkudlarkiem prof. Iwona Wagner z Katedry Ekologii Stosowanej Uniwersytetu Łódzkiego

- Wchodzimy w taką czerwoną strefę, tzn. w naprawdę duże zagrożenie występowaniem różnych zjawisk kryzysowych - podkreśla specjalistka. Oznacza to m.in. kolejne fale opałów i susze, kolejne opady nawalne i powodzie błyskawiczne.

Rok 2025 zapowiada się jako jeden z najgorętszych m.in. w południowej Afryce. Już upały 2024 roku sprawiły, że afrykańskie miasta były najgorętszymi na świecie. Rekordowe temperatury - ponad 48 stopni - były odnotowane np. w miastach południowej Algierii.

Redakcja poleca

Zmiany klimatu mogą prowadzić do wzrostu częstotliwości i intensywności wielu ekstremalnych zjawisk pogodowych, w tym:

  • częstszych i bardziej ekstremalnych fal upałów,
  • zaburzeń wysokości opadu przejawiające się w pustynnieniu pewnych obszarów i zagrożenia opadami ekstremalnymi w innych,
  • wzrostu poziomu morza,
  • większej liczbą zjawisk gwałtownych lub zwiększeniem intensywności tych zjawisk np. burz, czy w skali synoptyczne cyklonów tropikalnych.

Zmiana klimatu w Polsce. Co nas czeka?

Czy wyżej wymienione zjawiska czyhają jedynie na kraje i społeczeństwa Pacyfiku, Bliskiego Wschodu i Afryki, czy są nieuchronną codziennością również dla takich państw jak Polska? – W średnich szerokościach geograficznych, w których leży Polska, meteorologiczne zjawiska ekstremalne nie staną się „codziennością”, choć oczywiście częstość ich występowania i nasilenie w przyszłym klimacie może się zwiększać. W szczególnym przypadku zwiększyć się może liczba dni z opadem ekstremalnym, powodując częstsze podtopienia w obszarach miejskich. Zwiększać się będzie również liczba dni upalnych i nocy tropikalnych w okresach letnich, zwłaszcza w drugiej połowie XXI wieku. Wzrost liczby zjawisk gwałtownych wiąże się bezpośrednio ze wzrostem temperatury – wyjaśnia w rozmowie z portalem RadioZET.pl dr hab. inż. Joanna Strużewska, prof. IOŚ-PIB.

– Mówiąc o trendach klimatycznych w Polsce, należy pamiętać, że jedną z ważnych cech klimatu Polski jest właśnie zmienność. Cecha ta dotyczy również zmienności międzyrocznej pogód, a więc każdy rok może charakteryzować się nieco innym przebiegiem temperatury i wysokością oraz rozkładem opadu w ciągu roku. Projekcje klimatycznie wskazują w bieżącej dekadzie na systematyczny niewielki wzrost temperatur zwłaszcza w okresie zimowym. Jednakże amplituda zmienności międzyrocznej może być wyższa niż trendy klimatyczne w pierwszej połowie XXI wieku, co może być interpretowane zarówno jako zmiany postępujące szybciej niż według założeń projekcji, jak i w niektórych latach lub konkretnych miesiącach jako rzekome dowody na brak zmian – mówi prof. Strużewska.

Ekstremalne zjawiska pogodowe mogą zaś prowadzić do zniszczenia upraw i infrastruktury rolniczej, a co za tym idzie – strat finansowych dla rolników i niedoborów żywności dla nas wszystkich. – Rolnictwo jest sektorem szczególnie wrażliwym na warunki meteorologiczne. Optymalne warunki będą wynikiem przebiegu temperatury i rozkładu opadu, ale również wilgotności gleby, występowaniem opadów nawalnych [czyli wynoszących powyżej 40 mm w ciągu godziny – przyp. red.] i zaleganiem pokrywy śnieżnej w okresie zimowym. Niezależnie od projekcji klimatycznych sektor rolnictwa jest zawsze poddany wysokiemu ryzyku pogodowemu – wyjaśnia prof. Strużewska z IOŚ-PIB w rozmowie z naszą redakcją.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET