W końcu. Idzie zmiana pogody. Synoptycy mają dobre wieści
W czwartek (27.07) unikniemy gwałtownych i niebezpiecznych zjawisk pogodowych. Dziś przestają obowiązywać ostrzeżenia Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Synoptycy zapowiedzieli, że najsilniejsze opady deszczu się już skończyły. Możemy spodziewać się jednak słabych opadów na południowym-wschodzie kraju.
Pogoda w Polsce zaczyna się stabilizować. Według prognozy synoptyków IMGW w czwartek 27 lipca strefa opadów przesunie się na wschód kraju. – Najsilniejsze opady nas opuszczą, ale jeszcze na południowym-wschodzie, czyli Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i Małopolsce spodziewane są opady deszczu – zwłaszcza rano – powiedziała Ilona Śmigrocka z Instytutu.
Pogoda na dziś. Temperatura wzrośnie do 23 stopni
Po południu na zachodzie, na Pomorzu i na południu Polski są możliwe ponowne, przelotne opady deszczu. Lokalnie mogą wystąpić słabe burze. – Ale to będą już słabe opady. Z kolei najwięcej słońca możemy się spodziewać w pasie od Dolnego Śląska po Suwalszczyznę, a na zachodzie i na południowym-wschodzie więcej chmur – zapowiedziała synoptyczka Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
W czwartek na termometrach zobaczymy od 17-19 stopni Celsjusza na południu do 23 stopni w centrum i na zachodzie. Ciśnienie w Warszawie w południe wyniesie 997 hPa i będzie się nieznacznie wahać. – Wiatr we wschodniej połowie kraju będzie umiarkowany, porywisty. Na zachodzie słabszy z kierunków zachodnich i południowo-zachodnich – dodała Śmigrocka.
Co czeka nas w pogodzie w piątek?
Jak podaje IMGW, w piątek 28 lipca w dzień wystąpi duże zachmurzenie z przejaśnieniami. Miejscami pojawią się przelotne opady deszczu oraz burze. Temperatura maksymalna wyniesie od 19 stopni Celsjusza nad morzem, około 23 stopni w centrum, do 25 stopni na zachodzie.
RadioZET.pl/IMGW/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET