Zacznie się pogodowa karuzela. Miejscami może być nieprzewidywalnie
Z prognoz wynika, że pogoda w weekend 11-12 maja będzie dość mocno nieprzewidywalna. Z jednej strony napływać będzie do kraju ciepłe powietrze, ale synoptycy nie wykluczają możliwości wystąpienia burz i silnych opadów deszczu.
Prognoza pogody. Polska mocno podzielona
Od soboty 11 maja Polska podzieli się pogodowo na dwie części. Na północnym wschodzie, a przede wszystkim Podlasiu, Warmii i Mazurach będzie chłodno. Rano termometry pokażą tam od 5 do 6 stopni Celsjusza.
W innych częściach Polski będzie znacznie cieplej. Zachodnia ściana, ale także południowy wschód może liczyć na temperaturę od 10 do 12 stopni. Podobnie będzie także w Sudetach i Karpatach.
W godzinach popołudniowych nadal będzie utrzymywała się duża różnica w temperaturach. We wschodnich regionach w prognozach widać 12-13 stopni Celsjusza. W pasie centralnym i na Górnym Śląsku 14-16 stopni. Z kolei w woj. lubuskim i zachodniopomorskim temperatura sięgnie nawet 20 stopni Celsjusza.
Jaka pogoda w weekend 11-12 maja?
Na Górnym Śląsku i w Małopolsce możliwe będą opady deszczu, a nawet burze. Na zachodzie i w centrum kraju duże zachmurzenie, które stopniowo będzie zanikać w godzinach wieczornych. Pod koniec dnia w kraju zrobi się chłodno - od 3 do 5 stopni Celsjusza.
Jaka pogoda prognozowana jest na niedzielę 12 maja? Poranek będzie chłodny - od 9 do 11 stopni Celsjusza w całym kraju, ale z każdą godziną będzie coraz cieplej. Po południu pojawi się dużo słońca.
W całej Polsce na termometrach od 15 do 17 stopni. Wiatr będzie słaby, podobnie jak zachmurzenie. Po zajściu słońca, temperatura zacznie szybko spadać. W niedzielę prawdopodobnie nie wystąpią opady deszczu.
Źródło: Radio ZET/ wxcharts.com/ IMGW
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET