Złoto w Polsce. Gdzie najlepiej szukać samorodków?

3 min. czytania
Aktualizacja 15.05.2025
15.05.2025 14:29
Obserwuj nas na Google

Złoto w Polsce można wydobywać wyłącznie na podstawie koncesji, ale osoby prywatne mogą sobie szukać samorodków we własnym zakresie. Eksperci podkreślają jednak, że to zajęcie dla wytrwałych i należy traktować je hobbystycznie.

Poszukiwacze złota
fot. Kaisa Siren/Lehtikuva Oy/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gdzie najlepiej szukać złota w Polsce.
  • Czy poszukiwanie złota jest w Polsce legalne.
  • Do kogo należy samorodek.

Złoża złota w Polsce

Polska  srebrem stoi, ale złotem też możemy się poszczycić. „Występowanie złota w Polsce ma charakter regionalny, a jego wydobycie następuje przeważnie jako proces uboczny innej działalności. Złoto w Polsce występuje w znacznie mniejszej ilości niż na terenie takich państw jak Francja czy Szwecja. Mimo to Polska plasuje się w pierwszej dziesiątce krajów europejskich z największymi złożami” – czytamy na stronie Mennicy Poznańskiej.

Jak podają eksperci, złoża złota w Polsce mogą sięgać nawet 400 ton. Gdzie najlepiej szukać samorodków?

Gdzie w Polsce szukać złota?

„Największe pokłady spoczywają w pobliżu dorzecza Bobru na terenach Dolnego Śląska, we wsi Mikołajowice czy w Sudetach. Samorodki złota w Polsce były natomiast znajdowane przez osoby prywatne w pobliżu Karkonoskiego Parku Narodowego i miasta Złotoryja” – podaje Mennica Poznańska.

Eksperci zwracają uwagę na fakt, że złoża złota w Polsce znajdują się bardzo głęboko, nawet 600 metrów pod ziemią, dlatego jego wydobycie jest średnio opłacalne. „Dla osób prywatnych pozostaje nadzieja na samodzielne poszukiwania samorodków na Dolnym Śląsku. Na kilkugramowe bryły czystego złota można natrafić w rzekach czy zagłębieniach terenu. Jest to jednak zajęcie dla wytrwałych i należy je traktować hobbystycznie” – podkreślają eksperci.

Czy poszukiwanie złota jest w Polsce legalne?

Czy samodzielne poszukiwanie złota w rzece jest legalne? - zastanawiają się przyszli poszukiwacze. Czy można sobie wziąć sitko i na własną rękę grzebać w wodzie? Czy trzeba mieć na to jakieś specjalne pozwolenie? A co jeśli chcemy użyć do tego jakiegoś specjalistycznego sprzętu?

– Na podstawie artykułu 32 Prawa wodnego każdemu przysługuje prawo do powszechnego korzystania z publicznych śródlądowych wód powierzchniowych, morskich wód wewnętrznych oraz z wód morza terytorialnego, jeżeli przepisy ustawy nie stanowią inaczej. Powszechne korzystanie z wód służy do zaspokajania potrzeb osobistych, gospodarstwa domowego lub rolnego, bez stosowania specjalnych urządzeń technicznych, a także do wypoczynku, uprawiania turystyki, sportów wodnych – mówił w 2024 roku w rozmowie z portalem Radiozet.pl Jarosław Garbacz, Kierownik Zespołu Komunikacji i Edukacji Wodnej Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. – Powyższe nie wymaga uzyskania pozwolenia wodnoprawnego, które z kolei jest wymagane na podstawie artykułu 34 Prawa wodnego punkt 8 - dla wydobywania z wód powierzchniowych, w tym z morskich wód wewnętrznych wraz z wodami wewnętrznymi Zatoki Gdańskiej oraz wód morza terytorialnego, kamienia, żwiru, piasku oraz innych materiałów, a także wycinania roślin z wód lub brzegu – dodał ekspert.

– To oznacza, że osoba, która rekreacyjnie chciałaby z sitkiem udać się nad rzekę w celu przepłukiwania osadu z dna może to robić bez konieczności występowania o zgodę do odpowiedniej terenowo jednostki Wód Polskich. Znaleziony ewentualnie w taki sposób samorodek formalnie należy jednak do Skarbu Państwa, z uwagi na fakt, iż Wody Polskie wykonują wobec Skarbu Państwa zadania właścicielskie w postaci zarządzania gruntami pokrywanymi przez wody płynące – wyjaśnił Jarosław Garbacz.

Źródło: Radio ZET, Mennica Poznańska, Wody Polskie

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET