Apteka sprzedała zły lek. Pacjentka zmarła dwa dni później

Redakcja
24.01.2019 17:24
Apteka
fot. Arkadiusz Ziolek/East News

Błąd w aptece w Jarocinie doprowadził do śmierci pacjentki. Technik farmacji wydała rodzinie chorej kobiety morfinę w dziesięciokrotnie większej dawce, niż przepisanej na recepcie. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak informuje radio TOK FM, 10 listopada w jednej z aptek w Jarocinie rodzina pacjentki chorej na nowotwór odebrała silny lek przeciwbólowy zawierający morfinę. Lekarstwo wydała technik farmacji, która nie miała uprawnień do sprzedaży tego środka. 

Pacjentka kilkadziesiąt godzin po nabyciu leku przez rodzinę zmarła. Pomyłka została wykryta przez kierowniczkę apteki trzy dni później. Kobieta pojawiła się w domu rodziny pacjentki, aby zabrać lek. Wytłumaczyła tylko, że na recepcie wpisany był błędny PESEL pacjentki.

Zobacz także

Dziennikarze TOK FM dotarli do rodziny zmarłej kobiety. Okazuje się, że jej najbliżsi nie wiedzieli o tragicznym w skutkach aptekarskim błędzie. 

- Była sobota, kiedy leki wykupiliśmy, wzięła dawkę wieczorem. Następnego dnia mama gorzej się poczuła, ale jeszcze te leki wzięła. W południe już nastąpił brak kontaktu. W sumie już rano trochę pojawiały się zaniki: co to za dzień, co to za godzina? Po południu pojechaliśmy na pogotowie, bo mama nie jadła, nie piła, odmówiła zażycia leków. Tak to się skończyło. Dostała kroplówkę, następnego dnia zmarła - wspomina pani Katarzyna, córka pacjentki. 

CZYTAJ TAKŻE: Uwaga na silne plastry przeciwbólowe! Zmarła 15-miesięczna dziewczynka

Sprawą zajął się Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny. Formalny właściciel apteki podjął decyzję o dyscyplinarnym zwolnieniu pracownicy oraz kierowniczki placówki. 

RadioZET.pl/TOK FM/DG