Dawid Kacprzyk znalazł nową pracę. Został zatrudniony w centrum medycznym
Dawid Kacprzyk znalazł nową pracę. Bohater afery w Szpitalu Południowym w Warszawie został zatrudniony w Centrum Medycznym w Jaktorowie - ustalił portal niezależna.pl.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie stanowisko zajmuje Kacprzyk w Centrum Medycznym w Jaktorowie.
- Które śledztwa toczą się w sprawie Szpitala Południowego.
- Co ujawnili dziennikarze o zarobkach Kacprzyka w Szpitalu Południowym.
Gdzie pracuje Dawid Kacprzyk?
Jak podaje portal niezależna.pl, Dawid Kacprzyk od tygodnia pracuje w Centrum Medycznym w Jaktorowie pod Warszawą. Dziennikarze odwiedzili placówkę po sygnałach od czytelników, którym lekarz miał wystawić recepty. Według portalu Kacprzyk przyjmuje jako lekarz wspomagający POZ, jednak jego nazwisko nie widnieje na liście dyżurujących lekarzy na tablicy informacyjnej. Można natomiast umówić się do niego na wizytę w recepcji i telefonicznie.
Portal potwierdził zatrudnienie Kacprzyka także u pracowników placówki. Jej kierowniczka nie chciała jednak komentować sprawy, a rozmowy miał odmówić także sam Kacprzyk. Jak podaje niezależna.pl, w piątek pełni aż dziesięciogodzinny dyżur - od 8.00 do 18.00.
Afera w Szpitalu Południowym w Warszawie
Dawid Kacprzyk był jedną z głównych postaci afery w Szpitalu Południowym w Warszawie. W czwartek Narodowy Fundusz Zdrowia poinformował, że rozpoczęta latem kontrola w placówce potrwa najprawdopodobniej do października, ze względu na wielowątkowość postępowania. W sprawie Szpitala Południowego Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie - nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Aferę szpitalu nagłośnił portal zero.pl, który opisał sprawę lekarza i byłego radnego Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka. Jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym medyk miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy KO mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Źródło: Radio ZET / niezależna.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET