`

Skandal na cmentarzu po pogrzebie. "To był dla mnie po prostu szok"

2 min. czytania
15.07.2022 18:04
Obserwuj nas na Google

Skandal na cmentarzu w Lubniewicach (woj. lubuskie). Rodzina zmarłego przeżyła szok, kiedy okazało się, że urna z prochami jej bliskiego znajdowała się na cudzym pomniku.

urna
fot. Shutterstock.com

Mieszkańcy województwa lubuskiego 1 lipca pochowali swojego bliskiego. Mężczyzna został skremowany. Następnego dnia rodzina zmarłego zauważyła, że urna z prochami 56-latka stoi na sąsiednim nagrobku.

Skandal w Lubniewicach. Co się stało z urną z prochami?

Dzień po pogrzebie bliscy wybrali się na grób pana Jana. - Mój siostrzeniec zobaczył, że urna z prochami jego wujka stoi na sąsiednim pomniku z tyłu - relacjonowała żona zmarłego, pani Adriana w rozmowie z "Gazetą Lubuską". Rodzina błyskawicznie zawiadomiła dom pogrzebowy, który pomagał w organizacji pochówku oraz policję. Ta potwierdziła relację rodziny.

- Potwierdzili, że urna, która dzień wcześniej powinna być pochowana w miejscu pochówku, znajduje się na grobie obok - przekazała tvn24.pl Klaudia Biernacka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie.

Redakcja poleca

W sprawie wszczęto śledztwo. Dochodzenie dotyczy znieważenia prochów ludzkich. Jest na wczesnym etapie - dodała Biernacka. Właściciel firmy pogrzebowej zapewnił, że wszystko odbyło się "zgodnie z planem". Tłumaczył, że wydarzenia mogą być związane z jego słowami w telewizji na temat nieuczciwych praktyk konkurentów. Dodał jednak, że nikogo za rękę nie złapał.

Zmarłego pochowano po raz drugi w niedzielę. - To był dla mnie po prostu szok! Już jakoś zdążyłam oswoić się z myślą o śmierci męża, a tu coś takiego! - opowiadała wdowa.

Pani Adriana wciąż zastanawia się, co się stało na cmentarzu. - Wydaje mi się, że po prostu firma zapomniała o urnie. Czy może wyjęli urnę z windy i postawili na bok, a potem mieli zamiar pochować? Nie wiem, nie mam pojęcia! Gdy w niedzielę ściągaliśmy kwiaty, były tam jeszcze pozostałości starej skrzyni, bo w tym miejscu wcześniej chowany był mój teść. Kwiaty tak, jak leżały w piątek, tak leżały w sobotę. Według nas ta dziura nie była wykopana po raz drugi, a oni teraz mówią o konkurencji! - podsumowała.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/"Gazeta Lubuska"/tvn24.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET