`

Trafił do szpitala z pociskiem armatnim w odbycie. Wezwano saperów

1 min. czytania
07.12.2021 21:19
Obserwuj nas na Google

Do szpitala w Gloucestershire w Anglii trafił mężczyzna z pociskiem armatnim w odbycie. Materiał wybuchowy miał wymiary 17 cm na 6 cm. Sprawa była tak poważna, że na miejsce musieli przyjechać saperzy.

miał pocisk w odbycie
fot. Shutterstock

Mężczyzna, który trafił do Gloucestershire Royal Hospital, przekonywał lekarzy, że pocisk należy do jego prywatnej kolekcji. Jak podaje "The Sun", materiał miał wymiary 17 cm na 6 cm. Był to przeciwpancerny nabój artyleryjski z okresu II wojny światowej. Siły brytyjskie (Royal Artillery) używały takiej amunicji podczas kampanii w Afryce Północnej.

Według lekarzy, mężczyzna mógłby umrzeć, bo pocisk mógł przebić jego jelito. - Asortyment przedmiotów wpychanych do odbytu jest niesamowity, od kieliszków do wina po butelki ketchupu i części odkurzaczy. Niestety, to codzienność na pogotowiu - mówi dr Carol Cooper.

Redakcja poleca

Trafił do szpitala z pociskiem armatnim w odbycie

Mężczyzna twierdził, że położył pocisk na podłodze, a następnie pośliznął się i upadł w taki sposób, że przedmiot utknął w jego odbycie. Lekarze z dużym dystansem podeszli jednak do tej relacji.

Medykom udało się pomóc poszkodowanemu mężczyźnie. Wcześniej jednak, na miejsce musieli przyjechać saperzy, którzy zabezpieczyli izbę przyjęć i zbadali pocisk. Materiał ostatecznie okazał się nieuzbrojony, więc bezpieczny dla otoczenia.

"Nigdy jednak nie słyszałam, by z podobnego powodu wezwano oddział saperów" - skomentowała w rozmowie z "The Sun" dr Carol Cooper.

RadioZET.pl/ The Sun

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET