`

Rosja reaguje na słowa Morawieckiego. "Nie do przyjęcia", "Próba uduszenia Białorusi"

2 min. czytania
10.11.2021 11:55
Obserwuj nas na Google

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w środę, że Rosja uważa za "nieodpowiedzialne i nie do przyjęcia" słowa premiera Polski Mateusza Morawieckiego o tym, że Rosja ponosi odpowiedzialność za sytuację na granicy polsko-białoruskiej.

Mateusz Morawiecki
fot. PAP

Mateusz Morawiecki, udzielając we wtorek w Sejmie informacji o sytuacji na granicy z Białorusią, ocenił, że imperialna polityka Rosji postępuje, a kolejne kroki ze strony władz z Moskwy są rozłożone w czasie. Zdaniem szefa polskiego rządu Alaksandr Łukaszenka jest jedynie wykonawcą zadań zleconych przez prezydenta Rosji Władimira Putina służących odbudowaniu pozycji Rosji.

– Te operacje na wschodniej granicy polskiej, które mają miejsce, są częścią większej operacji, są częścią bardzo skoordynowanego ataku, który ma charakter wojny nowego typu, w której używani są ludzie jako żywe tarcze i używana jest broń znana z innych wojen, ale w tym przypadku szczególnie istotna broń, której Sowieci byli mistrzami, a dziś są Rosjanie, czyli dezinformacja – mówił premier. 

Rosja reaguje na słowa Morawieckiego. "Nie do przyjęcia"

– Uważamy za absolutnie nieodpowiedzialne i nie do przyjęcia słowa premiera Polski o tym, że Rosja ponosi odpowiedzialność za tę sytuację. To oświadczenie jest absolutnie nieodpowiedzialne i nie do przyjęcia – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow na codziennym briefingu dla prasy.

Redakcja poleca

Jak przekazuje rosyjska agencja TASS, Pieskow nazwał "próbą uduszenia Białorusi" ewentualną decyzję o zamknięciu granicy polsko-białoruskiej. O takich krokach mówił w środę rzecznik polskiego rządu Piotr Müller. – Wysyłamy informacje do władz Białorusi, że jest to możliwe, jeśli nie zaprzestaną swych działań, żadnej informacji zwrotnej w tej sprawie nie ma – wyjaśnił. 

W środę dwa rosyjskie bombowce Tu-22M3 przeprowadziły patrol w przestrzeni powietrznej Białorusi – podało ministerstwo obrony w Moskwie. Resort dodał, że maszyny przetrenowały współpracę z naziemnymi punktami dowodzenia sił zbrojnych Białorusi i Rosji. 

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET