"Duże ryzyko zagrożenia biologicznego". Niepokojące doniesienia z Sudanu
Jedna ze stron konfliktu wewnętrznego w Sudanie zajęła laboratorium w Chartumie. WHO ostrzega, że w budynku są niebezpieczne patogeny i mówi o "dużym ryzyku zagrożenia biologicznego".
"Duże ryzyko zagrożenia biologicznego" pojawiło się stolicy Sudanu Chartumie - ocenia WHO po tym, jak jedna ze stron konfliktu między armią rządową a siłami paramilitarnymi zajęła laboratorium. W budynku znajdują się m.in. patogeny odry i cholery, oraz inne niebezpieczne substancje.
Ryzyko zagrożenia biologicznego w Sudanie. Technicy nie mogą działać
Podczas zdalnego spotkania z dziennikarzami w Genewie Nima Saeed Abid z WHO przekazał, że technicy nie są w stanie uzyskać dostępu do laboratorium w Chartumie w celu zabezpieczenia materiałów.
- To nasze główne zmartwienie: technicy laboratoryjni nie mają dostępu i nie mogę wejść do laboratorium, aby zabezpieczyć materiał biologiczny i dostępne substancje - powiedział cytowany przez Reutersa Abid, odmawiając jednak poinformowania, która ze stron konfliktu zajęła obiekt.
Walki w Sudanie. Cywile uwięzieni w mieszkaniach
Walka pomiędzy armią Sudanu a paramilitarnymi Siłami Szybkiego Wsparcia toczy się od 15 kwietnia. Do tej pory w wyniku konfliktu wewnętrznego zginęło 459 osób, a ponad 4 tys. zostało rannych. Wybuch przemocy doprowadził do paraliżu szpitali i innych obiektów cywilnych.
Wielu cywilów zostało uwięzionych w swoich mieszkaniach, chowając się przed walkami trwającymi na ulicach Chartumu, sąsiedniego Omdurmanu i w innych miejscach kraju.
Walki w Sudanie osłabły we wtorek po tym, jak armia i rywalizujące siły paramilitarne zgodziły się na trzydniowy rozejm, co pozwoliło większej liczbie Sudańczyków na ucieczkę, a zagranicznym rządom na ewakuację swoich obywateli - przekazał Reuters.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET