35 proc. więcej za gaz? Takich cen nie było od 2022 roku
Nadchodzące miesiące mogą przynieść spore zmiany dla gospodarstw domowych korzystających z gazu. Sytuacja na europejskim rynku surowca staje się coraz trudniejsza, a eksperci przedstawiają niepokojące prognozy dotyczące przyszłych rachunków. Rząd już pracuje nad działaniami, które mają ograniczyć skutki podwyżek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co stoi za gwałtownym wzrostem cen gazu w Europie.
- Jak mogą zmienić się rachunki za gaz od stycznia 2027 roku.
- Jakie działania rozważa rząd, aby ochronić gospodarstwa domowe przed podwyżkami.
Gaz drożeje. Takich cen nie było od 2022 roku
Europejski rynek gazu ponownie znalazł się pod silną presją. W środę 28 października notowania kontraktów na dostawy surowca na holenderskiej giełdzie TTF przekroczyły poziom 100 euro za MWh. To najwyższe wartości od jesieni 2022 roku, kiedy Europa zmagała się z poważnym kryzysem energetycznym po rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Choć później ceny nieco spadły, wciąż utrzymują się na wysokim poziomie. W piątek notowania wynosiły około 97,9 euro za MWh. Na sytuację wpływają przede wszystkim zakłócenia dostaw związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie, w tym problemy z transportem gazu skroplonego LNG z Kataru.
Niepokój budzi również stan europejskich magazynów. Według danych Gas Infrastructure Europe ich średnie wypełnienie wynosi około 75 proc. W Niemczech, będących jednym z największych odbiorców gazu w Europie, wskaźnik ten jest jeszcze niższy i wynosi około 66 proc.
Rachunki za gaz mogą wzrosnąć nawet o 35 proc.
Największe obawy dotyczą tego, co wydarzy się po zakończeniu obecnej taryfy gazowej. Obowiązujące stawki dla gospodarstw domowych mają zastosowanie do końca grudnia 2026 roku. Obecna cena gazu wynosi około 197 zł za MWh, podczas gdy ceny na rynku hurtowym są znacznie wyższe.
Według szacunków analityka DM Trigon Michała Kozaka koszt zakontraktowania dostaw gazu na 2027 rok może wynieść od 230 do 300 zł za MWh. Przy założeniu przeniesienia wyższych kosztów zakupu surowca na odbiorców oznaczałoby to konieczność podniesienia taryfy nawet o około 35 proc.
To jednak scenariusz prognostyczny, a nie przesądzona podwyżka. Ostateczne stawki będą zależeć między innymi od sytuacji na rynku oraz decyzji dotyczących nowych taryf.
Rząd przygotowuje mechanizmy osłonowe
Wysokie notowania gazu nie pozostają bez reakcji rządu. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział, że trwają prace nad rozwiązaniami, które mają chronić gospodarstwa domowe przed znacznym wzrostem kosztów energii.
Szczegóły dotyczące rynku gazu mają zostać przedstawione jeszcze w listopadzie. Jak informuje „Rzeczpospolita”, rząd rozważa wykorzystanie mechanizmów stosowanych już podczas kryzysu energetycznego w latach 2022–2024.
Chodzi przede wszystkim o administracyjne ograniczenie cen oraz rekompensaty wypłacane sprzedawcom. Dzięki temu odbiorcy mogliby płacić mniej, a przedsiębiorstwa otrzymywałyby zwrot różnicy między obowiązującą ceną a rzeczywistymi kosztami zakupu surowca.
Miliardy złotych na ochronę odbiorców
Wprowadzenie takich mechanizmów wiązałoby się jednak z dużymi wydatkami publicznymi. Według szacunków przywoływanych przez „Rzeczpospolitą” pełne rekompensaty mogłyby kosztować około 3–4 mld zł rocznie.
Jednym z rozważanych sposobów zabezpieczenia finansowania mają być dodatkowe wpływy z podatku CIT oraz opłat koncesyjnych. Rząd musi więc nie tylko zdecydować, w jaki sposób ograniczyć wzrost rachunków, ale również znaleźć pieniądze na realizację programu.
Źródło: Radio ZET/Rz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET