400 ton cebuli może zgnić na polu. Rolnik wyprzedaje za bezcen. „Serce mnie boli”
Setki ton cebuli zamiast przynieść rolnikowi zysk, mogą zgnić na polu. Skupy oferują za warzywo grosze, dlatego gospodarz znalazł inny sposób na uratowanie plonu. Zaprasza ludzi na pole, gdzie mogą sami zebrać cebulę i zapłacić za nią zaledwie złotówkę za kilogram.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Rolnik z Radostowa zdecydował się na samozbiór cebuli.
- Co wpływa na niskie ceny cebuli na polskim rynku.
- Które regiony Polski również organizowały samozbiory warzyw z powodu niskich cen skupu.
Rolnik został z setkami ton cebuli. Skup oferował grosze
Rolnik z Radostowa na Dolnym Śląsku został z ogromną ilością białej cebuli, której nie udało mu się sprzedać w skupie. Jak informuje portal eluban.pl, na polu o powierzchni 8 hektarów wciąż leży od 350 do 400 ton warzywa. Właściciel zdecydował, że zamiast pozwolić, by plony się zmarnowały, zaprosi mieszkańców na samozbiór. Cebulę można kupić za 1 zł za kilogram, ale trzeba przyjechać na miejsce z własnymi workami i zebrać ją samodzielnie.
Jak mówi gospodarz, koszt uprawy jednego hektara cebuli wyniósł około 16 tys. zł, tymczasem skupy miały proponować mu zaledwie 18 groszy za kilogram. A warzywo trzeba wcześniej zebrać i zawieźć. Przy takiej stawce dochodziłyby jeszcze koszty zebrania i transportu, przez co sprzedaż oznaczałaby dla niego kolejną stratę.
Według rolnika sytuację dodatkowo pogorszyła tania cebula z Holandii. Tamtejsi producenci przed nowymi zbiorami opróżniają magazyny z ubiegłorocznych zapasów, oferując warzywo po niskich cenach. Importowane warzywo trafia następnie także na polski rynek, ograniczając zainteresowanie krajowymi plonami. Zamiast przeorać pole i zniszczyć cebulę, gospodarz postanowił więc sprzedać ją bezpośrednio konsumentom. – Serce mnie boli na myśl, że miałbym to wszystko przeorać i zniszczyć. Niech ludzie z tego skorzystają – stwierdził Tomasz Wilk, cytowany przez eluban.pl.
Samozbiory ratunkiem dla rolników
Podobne sytuacje nie są odosobnione. Jesienią ubiegłego roku trudna sytuacja zmusiła sytuację rolników z Mazowsza, Lubelszczyzny i woj. świętokrzyskiego do podobnych działań. Z powodu bardzo niskich cen skupu organizowali samozbiory warzyw i owoców. Za paprykę, ziemniaki czy inne produkty skupy oferowały wówczas nawet zaledwie kilkadziesiąt groszy za kilogram.
Samozbiory to dobry krok, jednak o jego powodzeniu decyduje to, jak wiele rolnikowi uda się sprzedać. Łatwo policzyć, że aby zwrócił się koszt upraw, gospodarz z Radostowa musiałby sprzedać około 128 ton cebuli. Cena 1 zł za kg może skusić okolicznych mieszkańców. Dla porównania obecnie w podwarszawskich Broniszach za 1 kg młodej białej cebuli trzeba zapłacić około 3,5-5 zł.
Źródło: Radio ZET/eluban.pl/fakt.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET