`

800 plus tylko dla pracujących? Kosiniak-Kamysz: nie można pozwolić na jazdę na gapę

3 min. czytania
17.10.2023 12:43
Obserwuj nas na Google

- Polityka socjalna jest potrzebna, ale potrzebna jest także polityka społeczna doceniająca pracę – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz w programie „Gość Radia ZET”. Ludowiec został zapytany o zaproponowane w trakcie kampanii wyborczej przyznanie podwyżki do 800 plus tylko osobom pracującym. – 800 plus już zostało przyjęte. Nie będziemy Wisły kijem zawracać – zapewnił prezes PSL.

telefon z komunikatem o 800 plus na pieniądzach
fot. Marek BAZAK/East News

800 plus zacznie trafiać do beneficjentów w 2024 roku. Odpowiednia ustawa została przyjęta, a środki na wypłatę pisane do projektu budżetu. Wypłaty pochłoną ponad 60 mld zł. Podczas kampanii wyborczej Szymon Hołownia proponował, żeby świadczenie na dzieci było wypłacane tylko pracującym. Władysław Kosiniak-Kamysz w programie „Gość Radia ZET” przyznał, że pomysł nie został porzucony. – Myślę, że to jest ciekawe na przyszłość – powiedział prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Zmiany w 800 plus? „Państwo nie załatwi całego twojego życia”

- Proponowaliśmy 800 plus dla pracujących, ale jeśli ta decyzja o podwyżce została już podjęta, dzisiaj wycofywać się z tego, że będzie 800 plus? Są osoby, które to już sobie zaplanowały, które mają to w budżecie, rodzinnym, to by było wobec nich nie w porządku – zadeklarował Kosiniak-Kamysz w Radiu ZET. Polityk przyznał jednak, że niewykluczony jest powrót do dyskusji nad kształtem świadczenia w przyszłości.

Oglądaj

- Ale ta poprawka, dla pracujących, myślę, że to jest ciekawe na przyszłość. Przejmiemy rządy, każdy z ministrów określi program swojego resort, będzie expose tego, co chcemy zrobić, na co się wspólnie umówimy. Tu jeszcze trzeba troszkę czasu. Każda partia ma swoje programy, w części one są zbieżne, ale są różnice – zastrzegł Kosiniak-Kamysz.

Bezpośrednio po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów Szymon Hołownia powiedział, że „czas rozdawnictwa w Polsce się skończył”. Szef PSL, partii tworzące wraz z Polską 2050 koalicyjną Trzecią Drogę, wytłumaczył co jego polityczny partner miał na myśli.

Redakcja poleca

- Zgłaszaliśmy poprawkę, ona polegała na tym, żeby przynajmniej jedna osoba w rodzinie pracowała. Dlaczego ją złożyliśmy? Ponieważ na spotkaniach osoby przychodziły do nas i mówiły, że nie może być tak, że jest jedno dziecko, dwójka młodych rodziców, a żadne z nich nie pracuje. Czy jest dwójka dzieci, a żadne z rodziców nie pracuje – przytoczył rozmowy z wyborcami, którzy domagali się sponsorowania życia osobom, które nie wykazują chęci do pracy. Prezes PSL zastrzegł przy tym, że nie oznacza to, że świadczenia zostaną zabrane. Polityk chciałby po prostu zrewidowania zasad przyznawania pieniędzy, bo jak przyznał, w wielu przypadkach są one wypłacane zasadnie.

- Co innego, gdy jest mama, która wychowuje czwórkę, piątkę dzieci, jest czasem sama, a nawet jak nie jest, to ona i tak jest pracująca na kilku etatach, a nie tylko jednym. Nie można zgubić nikogo, każdy powinien być objęty opieką, ale nie można pozwolić na jazdę na gapę, że państwo wszystko za ciebie załatwi. Państwo daje gwarancję bezpieczeństwa, ale nie załatwia za ciebie całego twojego życia – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET