`

800 plus zastąpione pensją minimalną? „To też jest efekt rządów PiS-u”

3 min. czytania
18.10.2023 17:24
Obserwuj nas na Google

- Ci, którzy będą tego najbardziej potrzebować będą mogli liczyć na pomoc państwa. Chcemy doprowadzić do tego, by państwo inwestowało, a nie rozdawało pieniądze - powiedział w środę w Studiu PAP poseł z ramienia Polski 2050 Paweł Zalewski. Z jego wypowiedzi wynika, że 800 plus może nie być powszechnie potrzebne z powodu wysokiej podwyżki płaci minimalnej.

Jarosław Kaczyński podczas wieczoru wyborczego
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

800 plus jeszcze nie wystartowało, a już zaczęły pojawiać się sugestie, że przyszłość świadczenia nie jest wcale taka pewna. Trzecia Droga deklarowała, że pieniądze powinny przysługiwać tylko pracującym. Szymon Hołownia tuż po ogłoszeniu wyników exit poll powiedział, że kończą się w Polsce kłótnie i rozdawnictwo. Paweł Zalewski zapytany, czy po ewentualnej zmianie rządu można spodziewać się kontynuacji świadczeń takich jak 800 plus, wyjaśnił, że będzie to przedmiotem rozmów po zawarciu koalicji.

Zmiany w 800 plus? „Akcent z redystrybucji na inwestycje”

- Nasze podejście jest znane. My mówimy o tym, że pomoc państwa powinna być skuteczna dla tych, którzy naprawdę jej potrzebują. Natomiast uważamy, że należy przełożyć pewien akcent polityki państwa z redystrybucji dochodu na inwestycje, bo na inwestycjach finalnie wszyscy zyskamy i Polska będzie się rozwijać - powiedział Zalewski.

Oglądaj

Dopytywany, czy nie stoi to w sprzeczności ze słowami szefa PSL-u, jednego z liderów Trzeciej Drogi Władysława Kosiniaka-Kamysza, że „to, co było dane, nie będzie odebrane” odpowiedział, że „ci, którzy naprawdę potrzebują, dostaną skuteczną pomoc państwa”. - Ci, którzy chcą pracować i chcą budować swoją przyszłość. Zresztą umówmy się - mamy dzisiaj bardzo wysoką płacę minimalną. To już nie jest to samo, co kiedyś. To też jest efekt rządów PiS-u, więc dzisiaj, mimo tej wysokiej płacy minimalnej, można znaleźć pracę - stwierdził polityk. W 2024 roku wynagrodzenie minimalne ma wzrosnąć o 700 zł brutto w stosunku do 2023, sięgając 4300 zł brutto.

- Nie rozdawnictwo, a inwestycje i skuteczna pomoc dla tych naprawdę potrzebujących – podkreślił Zalewski. Dodał, że podczas rozmów dotyczących świadczeń i realizacji obietnic wyborczych konieczne jest dokładne określenie stanu finansów publicznych.

Redakcja poleca

- Musimy sprawdzić, jaki jest stan budżetu. Wiemy, że on jest straszliwie zadłużony. Poważna partia, poważne środowisko polityczne, musi najpierw poznać stan finansów państwa - powiedział.

We wtorek w Radiu ZET Władysław Kosiniak-Kamysz został zapytany o to, czy po objęciu władzy nowy rząd zlikwiduje 13. i 14.na emeryturę. Odpowiedział, że wprowadzona zostanie emerytura bez podatku. Tymczasem Krzysztof Gawkowski zapewnił, że Nowa Lewica nie zgodzi się na likwidację 13. i 14. emerytur.

Zalewski wskazał, że jego ugrupowanie ma pomysł, jak doprowadzić do tego, by emerytury były godne. - Mamy świadomość, że emeryci są jedną z najsłabszych finansowo grup społecznych. Wiemy, że to jest problem, ale pamiętajmy, że żadna 13. i 14. emerytura nie zrekompensowała strat, które ponieśli emeryci w wyniku inflacji. W związku z tym na pewno przyjmiemy takie rozwiązania, które będą korzystne dla emerytów - przekazał poseł.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET