Nieruchomości w 2022 roku. Lepiej kupić czy wynająć?
Czy podczas piątej fali koronawirusa bardziej opłaca się kupić czy wynająć mieszkanie? Rosnąca inflacja odstrasza inwestorów indywidualnych? A może wzrost cen nie przestraszył kupujących? Sprawdzamy, czy warto kupić mieszkanie w 2022 roku.
Mieszkania są coraz droższe. Rynkowi sceptycy zastanawiają się czy to już bańka na tym rynku i kiedy pęknie, a analitycy szacują, ile mogą wynieść kolejne podwyżki. Czy w 2022 roku ceny mieszkań będą niższe?
Nieruchomości regularnie zyskują na wartości, a stawki najmu wróciły już do poziomów sprzed pandemii. Z informacji podanych przez „Gazetę Wyborczą” wynika, że ceny mieszkań i domów rosną szybciej niż wynagrodzenia Polaków, mimo że te są napędzane rekordowymi podwyżkami cen wszystkich produktów i usług. "Przez to spada średnia liczba metrów kwadratowych, które można kupić za przeciętne wynagrodzenie".
Mieszkanie w 2022 roku. Wynająć czy kupić?
W 2021 roku nastąpił średni wzrost cen mieszkań o 15 procent w skali roku. W metropoliach podwyżki sięgnęły nawet 20 procent.
Na ten rok prognozowane są przez ekspertów rynku nieruchomości kolejne wzrosty, o blisko 10 proc.Ceny nie będą rosły już tak szybko, ponieważ znaczący wzrost stóp procentowych z jednej strony spowoduje, że kredyty hipoteczne stają się droższe i trudniej dostępne, a z drugiej - wzrost WIBOR-u sprawi, że bez problemu będzie można znaleźć obligacje korporacyjne z oprocentowaniem powyżej 6 proc. brutto. Nie wiadomo, czy pozwoli to pokonać inflację, ale jest prawdopodobne, że część inwestorów zamiast kolejnego mieszkania kupi obligacje
Jakie czynniki mogą wpływać na podniesienie stawek za metr kwadratowy mieszkania w 2022 roku? Eksperci wymieniają wysokie koszty materiałów budowlanych i rosnące płace.
Czytamy w gazecie, że skończył się dobry czas dla najemców. Z analizy Expandera i Rentier.io wynika, że obniżone w ostatnim roku przez pandemię stawki już wróciły do poprzedniego poziomu, a nawet go przebiły. O 10 proc. więcej muszą zapłacić za najem lokalu mieszkańcy Gdyni, Łodzi i Szczecina. Natomiast w Warszawie i w Krakowie ceny są wciąż niższe, niż przed wybuchem koronakryzysu.
RadioZET.pl/GazetaWyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET