`

Renault pozostaje w Rosji. „Firma wychodzi z głębokiego kryzysu”

2 min. czytania
21.03.2022 18:53
Obserwuj nas na Google

Dla marki Renault najważniejsze są dwa rynki: francuski i rosyjski. Koncern w oficjalnych komunikatach informuje, że firma nie zamierza wycofywać się z Rosji z powodu wojny, a priorytetem dla niej jest bezpieczeństwo jej pracowników.

Renault pozostaje w Rosji. Firma wychodzi z głębokiego kryzysu
fot. Niviere David/ABACAPRESS.COM/Abaca/East News

Wojna w Ukrainie zjednoczyła przedsiębiorców z całego świata. Tysiące państwowych instytucji oraz prywatnych firm zerwało współpracę biznesową z Rosją. Z powodu sankcji gospodarczych rodacy Putina biją się w sklepach o cukier. 

Unia Europejska przyjęła kolejne sankcje, które mają skłonić Putina do zawieszenia broni. Eksperci zastanawiają się, czy izolacja Rosji doprowadzi do upadku jej gospodarki. Każdy z pakietów uderza również w oligarchów „forsujących narrację Kremla”. Pojedyncze firmy podejmują jednak decyzję o pozostaniu na rosyjskim rynku. W poniedziałek dołączył do nich koncert Renault.

Renault nie wycofa się z Rosji

Z komunikatów firmy, która jest większościowym udziałowcem fabryk Avtovaz w Rosji wynika, że Renault zamierza pozostać na rynku rosyjskim. Koncern zainwestował 2 mld euro w odbudowę Avtovaz, który miał rozpocząć nowy etap wraz z pojawieniem się trzech nowych modeli.

„Grupa Renault wychodzi z głębokiego kryzysu menedżerskiego, finansowego i strategicznego, a plan naprawczy zainicjowany przez dyrektora generalnego Luca de Meo zaczynają przynosić pierwsze pozytywne efekty” – wskazują menedżerowie w centrali koncernu w Boulogne-Billancourt pod Paryżem.

Redakcja poleca

Dwie fabryki Avtovaz należące w 68 proc. do Renault, a w 32 proc. do Rosteca są obecnie zamknięte z powodu braku części do produkcji i półprzewodników. Grupa chce wznowić produkcję 26 marca. Linie montażowe Lada Granta i Niva są zamknięte od 3 marca.

RadioZET.pl/PAP/ Katarzyna Stańko

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET