Zaległe czynsze i rachunki rujnują budżety samorządów. Polacy są winni ponad 12 mld zł
Inflacja uderza w budżety samorządowców. Polaków coraz częściej nie stać już na uiszczenie opłaty za najem lub dzierżawę, czynszu, czy też rachunków za wodę i ścieki. Ich dług względem gmin urósł do kwoty 12,4 mld zł – podał Krajowy Rejestr Długów.
Inflacja nie sprzyja dłużnikom. Konsumenci obarczeni wyższymi kosztami życia w pierwszej kolejności starają się sfinansować jedynie niezbędne potrzeby, często przy tym zadłużając się. Potwierdzają to statystyki KRD, z których wynika, że konsumenci i firmy są winni gminom w sumie 12,4 mld zł m.in. za zaległy czynsz, opłaty za wynajęcie lokalu, dzierżawy, opłaty przekształceniowe, należności ze wodę i ścieki.
Niezapłacone rachunki. Samorządy mają miliardy do odzyskania
Według raportu „Polacy wobec dłużników gminnych”, przygotowanego przez Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej pod patronatem Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej im. Jerzego Regulskiego, 69,4 proc. Polaków uważa, że gminy powinny skuteczniej egzekwować należności od dłużników. U progu kryzysu energetycznego, czyli w czasie, gdy każda złotówka w lokalnym budżecie jest potrzebna, dług Polaków względem gmin urósł do kwoty 12,4 mld zł.
- Warto, by gminy miały to na względzie, planując przyszłoroczne budżety. Wszystko wskazuje bowiem na to, że już najbliższa zima i związane z nią ogromne wydatki, mogą bardzo mocno uszczuplić finanse samorządów. W tej sytuacji każda odzyskana złotówka będzie dla nich na wagę złota – skomentowała Katarzyna Mikołajczyk, kierownik zespołu wsparcia i obsługi klienta strategicznego Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.
Polacy usprawiedliwiają zwłokę samorządów w egzekwowaniu należności, ale jedynie w wyjątkowych okolicznościach. Najczęściej wskazywanym powodem ulgi dla mieszkańców jest poważna choroba członka rodziny, skutkująca brakiem środków finansowych na zapłatę rachunków, co usprawiedliwiłoby 79,4 proc. respondentów. Dla ponad połowy badanych z tej grupy wystarczającym powodem do umorzenia zaległych opłat jest także utrata pracy przez jedynego żywiciela rodziny - 56,2 proc.
Zwolennicy umarzania długów są w stanie usprawiedliwić też przedsiębiorców, którzy rozważają cięcia wynagrodzeń i zwolnienia. Dla co czwartego badanego z tej grupy wystarczającym powodem do umorzenia długu jest także realizacja przez firmę projektów na rzecz gminy lub produkcja towarów będących lokalną specjalnością.
Przeciwnicy umarzania długów są zdania, że gminy powinny rozkładać dług na raty lub dać możliwość „odrobienia” strat na rzecz samorządu.
RadioZET.pl/KRD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET