`

A jednak gigantyczna strata. NBP podał oficjalne dane

3 min. czytania
24.04.2024 11:55
Obserwuj nas na Google

W 2023 roku Narodowy Bank Polski stracił 20,8 mld zł – podał bank centralny w komunikacie. Według zapowiedzi NBP miał zarobić 6 mld zł i taką kwotę wpisano jako dochód do budżetu państwa. 

Adam Glapiński
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

„Wynik finansowy NBP za 2023 r. był ujemny (strata) i wyniósł -20.800.024,0 tys. zł (za 2022 r. strata w wysokości -16.943.670,7 tys. zł). Ujemny wynik finansowy za rok obrotowy podlega akumulacji w pozycji Strata z lat ubiegłych” – podał Narodowy Bank Polski. Na wcześniejszej konferencji prasowej prezes NPB Adam Glapiński przyznał, że rząd jest w ciężkiej sytuacji, jeśli chodzi o budżet.

NBP miał w 2023 roku 20,8 mld zł straty. Zapowiadał 6 mld zł zysku

NBP dodał, że niepokryta strata z lat ubiegłych wynosi 27 401 680 000 zł. Ministerstwo Finansów będzie musiało znaleźć zastępcze źródła finansowania dla 6 mld zł, których budżet od Narodowego Banku Polskiego nie otrzyma.

Oglądaj

„Nawiązując do komentarzy prasowych dotyczących wyniku finansowego NBP za 2023 r. informujemy, że główną przyczyną ujemnego wyniku finansowego NBP za 2023 r. była aprecjacja złotego do walut obcych, która niekorzystnie wpływa na wycenę zasobów walut obcych w NBP (ujemny wynik z różnic kursowych wyniósł 31,0 mld zł). Pragniemy jednocześnie przypomnieć, że w latach 2016-2023 łączny zysk osiągnięty przez NBP wyniósł 37,3 mld zł, a łączna kwota wpłat do budżetu państwa z tych zysków dokonana za Prezesury Profesora Glapińskiego wyniosła 35,5 mld zł” - przekazało nam biuro prasowe Narodowego Banku Polskiego.

- Sytuacja budżetowa jest trudna i NBP musi tę sytuację obserwować - oświadczył na początku kwietnia prezes NBP Adam Glapiński. Jak podkreślił, bank centralny oferuje pełną możliwość współpracy z rządem i Ministerstwem Finansów.

- Musimy tę sytuację obserwować i jesteśmy skłonni współpracować z rządem w każdym zakresie - oświadczył prezes banku centralnego. - Oferujemy pełną możliwość współpracy z rządem i Ministerstwem Finansów w obliczu trudności budżetowych - dodał, zwracając uwagę na groźbę narastającego wysiłku zbrojeniowego.

Rząd zdaje się prezesowi NBP nie ufać, obawiając się, że bank centralny może prowadzić działania utrudniające finansowanie wydatków państwa. Dlatego też sporządzono wniosek o postawienie Adam Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, co wiązałoby się z odwołaniem go z funkcji szefa Narodowego Banku Polskiego. Zapobiec temu stara się kontrolowany przez ludzi z nadania PiS Trybunał Konstytucyjny.

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował, że otrzymał pismo z Trybunału Konstytucyjnego. - Wpłynął do mnie 17 kwietnia z TK odpis postanowienia mrożącego, którego konkluzja jest: ani marszałek, ani Sejm, ani nikt nie ma prawa dotykać się, zajmować się i czegokolwiek robić z wnioskiem o Trybunał Stanu (dla Adama Glapińskiego – red.), ponieważ jest to surowo zakazane przez TK pani Julii Przyłębskiej. Dlaczego? Ponieważ Trybunał tego zakazuje – mówił Szymon Hołownia.

Marszałek zaznaczył, że nie wyobraża sobie sytuacji, żeby ktoś wchodził w sposób bezprawny w kompetencje i uprawnienia Sejmu RP. - Dlatego informuję, że nie wykonam tego postanowienia, które nadesłała nam pani Julia Przyłębska. Nadal będę procedował – zgodnie z prawem – wniosek o postawienie przed TS prezesa (NBP – red.) Glapińskiego.

Źródło: Radio ZET/NBP/Sejm/PAP

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET