Akcje polskiego giganta lecą w dół. Oskarżenie o "atak dezinformacyjny"
Akcje polskiej firmy LPP tanieją o ponad 27 proc. Jak poinformowała amerykańska firma Hindenburg Research, "zbycie działalności w Rosji było całkowitą fikcją". Według LPP raport to element przygotowywanego od miesięcy ataku dezinformacyjnego obliczonego na spadek kursu akcji Grupy LPP.
LPP to polski producent odzieży, który zarządza markami: Reserved, Sinsay, House, Cropp i Mohito. Produkty można kupić w sklepach stacjonarnych, jak i internecie w 40 różnych krajach. LP zatrudnia łącznie 30 tysięcy osób. Spółka LPP jest notowana na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych w ramach indeksu WIG20.
Jak donosi tvn24.pl, Hindenburg Research poinformował w opublikowanym w piątek raporcie, że zajął krótką pozycję na akcjach LPP. Według autorów raportu dezinwestycja przez LPP aktywów w Rosji była pozorna. "Uważamy, że LPP było w stanie opublikować te niezwykłe wyniki, ponieważ rzekome zbycie działalności w Rosji było całkowitą fikcją" - napisano w raporcie.
Krótka pozycja na akcjach, zwana również graniem na spadki, to zawarcie transakcji mającej na celu osiągnięcie zysku w przypadku spadku cen danego instrumentu finansowego. To technika inwestycyjna stosowana w sytuacji, gdy inwestor jest przekonany o spodziewanym spadku wartości akcji. Najpierw inwestor pożycza akcje od maklera i sprzedaje je na rynku. Następnie odkupuje akcje i zwraca je maklerowi. Jeśli cena takich akcji spadnie, inwestor zarabia. W skrócie: różnica, o jaką zmieniła się cena, ma stanowić zysk inwestora.
LPP nadal sprzedaje w Rosji? "Próba przejęcia wpływów w spółce"
Hindenburg Research to amerykańska firma założona w 2017 roku przez Nathana Andersona, specjalizująca się w dochodzeniach finansowych i zajmująca krótkie pozycje na akcjach wybranych firm. Jak informują autorzy raportu, z dowodów wynika, że LPP nadal prowadzi działalność w Rosji, wykorzystując Kazachstan do zaopatrywania tego rynku. Napisano:
"Dane dotyczące importu i eksportu pokazują, że w 2023 r. LPP wysłało do swojej kazachskiej spółki zależnej towary o wartości około 755 mln USD, mimo że Kazachstan stanowił tylko 1 proc. sklepów stacjonarnych LPP". Notowania LPP zareagowały na to mocnym spadkiem. Około godziny 10.30 akcje zniżkowały o 27,09 proc.
Według LPP "raport przygotowany przez Hindenburg Reasearch jest elementem przygotowywanego od 5 miesięcy zorganizowanego ataku dezinformacyjnego obliczonego na spadek kursu akcji Grupy LPP". Polska spółka zgłosiła działanie amerykańskiej firmy odpowiednim organom: "O sprawie poinformowaliśmy wcześniej Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Szefa Krajowej Administracji Skarbowej" - napisano w oświadczeniu.
Spółka LPP, powołując się na swoje ustalenia, przekazała, że nie jest pierwszą firmą, która stała się obiektem zainteresowania wywiadowni:
"Wcześniej podobny proceder został przez Hindenburg wycelowany w spółkę Adani. Wiemy jednocześnie, że wywiadownia działa na zlecenie podmiotów trzecich. Nie można wykluczyć, że tego typu działania mogą być próbą przejęcia wpływów w spółce LPP". Spółka LPP zapewnia, że ma całkowitą kontrolę nad sytuacją.
- Odcięcie Rosji od SWIFT to miecz obosieczny. „Utrudni wszystkim transfery pieniężne"
- Uwielbiana marka ma problemy finansowe. Zamyka sklepy i zwalnia pracowników
- Sieć spożywcza ogłasza upadłość. Gigant jest niewypłacalny
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET