`

Alarmujące dane ze sklepów. Groźne zjawisko kontratakuje

Michał Tomaszkiewicz
3 min. czytania
20.12.2023 10:50
Obserwuj nas na Google

Na początku grudnia nastąpiło przyspieszenie tempa podwyżek cen w sklepach: najczęściej kupowane produkty zdrożały średnio rok do roku o 8,1 procent. Autorzy raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych” ostrzegli, że w grudniu wielomiesięczna tendencja spadkowa może zostać odwrócona i grozi nam powrót dwucyfrowych wzrostów cen.

paragon za zakupy
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Inflacja spadła do jednocyfrowej wysokości, wygląda jednak na to, że zatrzyma się na wciąż podwyższonym poziomie: w projekcie budżetu na 2024 rok zapisano, ze średnioroczne tempo wzrostu cen ma wynieść 6,6 procent. W listopadzie 2023 rok do roku ceny wzrosły o 6,7 procent, w grudniu może być jednak znacznie gorzej – wskaźnik może sięgnąć znowu wartości dwucyfrowej.

Inflacja znów dwucyfrowa? Alarmujące dane ze sklepów

„Zdrożeć mogą szczególnie słodycze i desery oraz używki, a także kosmetyki, którymi Polacy tradycyjnie obdarowują się w okolicach Bożego Narodzenia. Zagrożone podwyżkami są również tradycyjnie jadane w tym okresie ryby, produkty sypkie, wędliny, wyroby mięsne, warzywa i owoce. Ponadto wzrosty cen znów czekają kategorie z listopadowej czołówki drożyzny, czyli dodatki spożywcze, napoje bezalkoholowe, chemię gospodarczą i pieczywo” – ostrzegli twórcy raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych”.

Oglądaj

– Jednocyfrowy wzrost cen utrzymuje się na stabilnym poziomie od dwóch miesięcy. Jak wynika z szacunku opublikowanego przez GUS, inflacja w listopadzie wyniosła 6,6%. Jednak prawdopodobnie w grudniu wzrośnie do ok. 7 procent. Będzie to efektem silniejszej podwyżki cen energii. Ze względu na rosnące koszty ogrzewania, ich dynamika ponownie może wrócić do dwucyfrowych wartości – stwierdziła dr Joanna Wieprow z Uniwersytetu WSB Merito.

Ze wstępnego szacunku autorów raportu wynika, że w pierwszych dniach grudnia ceny w sklepach wzrosły już o 8,1 procent rok do roku, czyli bardziej niż w listopadzie. Jednocześnie analitycy z UCE Research zastrzegli, że ich wyliczenia obejmują zaledwie 10-dni i mogą ostatecznie odbiegać od finalnej wartości za cały grudzień. Zdaniem dr Wieprow, przedświąteczny wzrost popytu konsumpcyjnego jest wyjątkowo widoczny w tym roku. Mimo wciąż wysokiej inflacji, część osób może odczuwać większą stabilność finansową i mniejszy wpływ rosnących cen na domowy budżet, np. z powodu pozyskania nowych źródeł dochodów. Ewidentnie konsumenci są mniej skłonni do ograniczenia wydatków w okresie świątecznym. To może przełożyć się na jeszcze większe podwyżki cen, niż to wynika z aktualnych obliczeń. Ostateczny wzrost może być nawet dwucyfrowy.

Redakcja poleca

– Grudzień jest szczególnym miesiącem dla handlu detalicznego ze względu na Boże Narodzenie. Sieci handlowe doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak atmosfera świąt działa na klientów i starają się maksymalizować swoje zyski w tym okresie, nie tylko dzięki zwiększonej sprzedaży, ale również poprzez wzrost cen. Widać to szczególnie w momencie poprawy nastrojów konsumenckich – wyjaśnił dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito.

W listopadowym „Indeksie cen w sklepach detalicznych” wyliczono, że na 17 monitowanych kategorii 6 pozycji rdr. urosło dwucyfrowo, a 10 wykazało jednocyfrowy wzrost rdr. Natomiast 1 kategoria potaniała. Dr Joanna Wieprow podkreśliła, że dwucyfrowe wzrosty były przede wszystkim spowodowane skokiem cen energii, surowców czy kosztów pracy. I w grudniu będzie tak samo. Istotne znaczenie będzie miała też specyfika danej kategorii produktów, jako mniej lub bardziej „świątecznej”.

– W grudniu tendencja spadkowa tempa wzrostu cen w sklepach może zostać zahamowana, a nawet odwrócona. Zdrożeć mogą szczególnie słodycze i desery oraz używki, które tradycyjnie są kupowane w okresie przedświątecznym –dodała ekspert z Uniwersytetu WSB Merito.

Źródło: Radio ZET/UCE Research

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET