`

Bank PKO ostrzega klientów. Chwila nieuwagi i mogą zostać z niczym

2 min. czytania
27.08.2025 14:54
Obserwuj nas na Google

Oszuści nie dają za wygraną. Niestety Polacy wciąż muszą dokładnie analizować wiadomości tekstowe i e-maile, które otrzymują, a także reklamy, na które natykają się w sieci. Cyberprzestępcy podszywają się pod firmy kurierskie, urzędy, a także pod banki – w ten sposób chcą zdobyć zaufanie klientów.

PKO BP
fot. shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak oszuści podszywają się pod banki, by wyłudzać dane.
  • Które metody oszuści najczęściej wykorzystują w social mediach.
  • Co sugeruje PKO Bank Polski, aby uniknąć oszustw inwestycyjnych.
  • Dlaczego wizja szybkiego zarobku może być pułapką dla internautów.

Bank ostrzega klientów. „Najpierw inwestujesz swój czas, potem pieniądze, a na koniec zostajesz z niczym...”

Ataki oszustów na Polaków nie ustają. Mimo rosnącej świadomości społecznej wiele osób staje się ofiarami działań przestępców. Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, w których oszuści podszywają się pod banki - tworzą fałszywe wiadomości e-mail, SMS-y, czy też reklamy i powołują się na darzoną zaufaniem instytucję finansową. Chcą w ten sposób zmanipulować ofiary i wyłudzić od nich wrażliwe informacje:

  • dane logowania do kont bankowych,
  • numer i dane karty płatniczej,
  • PESEL lub numer dowodu osobistego,
  • dane osobowe.

Tym razem przed działaniem oszustów ostrzegł PKO Bank Polski. Na stronie instytucji finansowej pojawił się komunikat kierowany do wszystkich klientów.

Redakcja poleca

„Przestępcy coraz częściej prowadzą swoje działania w social mediach pod przykrywką bezpłatnych szkoleń z inwestycji i szybkiego zarobku” – ostrzegł bank. „Często w swoich reklamach wykorzystują wizerunek znanych osób” – czytamy w opublikowanej informacji. Niestety wizja zarobku, kusi internautów – zwłaszcza gdy wszystko z pozoru wygląda profesjonalnie.

Nie daj się oszukać. Tak oszuści wyłudzają dane

PKO Bank Polski zwrócił uwagę na to, że oszuści często wykorzystują ten sam schemat działania. Tworzą reklamę, która wygląda profesjonalnie, a w związku z tym nie budzi podejrzeń. Wykorzystują wizerunek cenionej firmy, instytucji, a czasami także popularnej osoby, by wzbudzić zaufanie potencjalnych ofiar. Internauta, zachęcony wizją szybkiego zarobku, wypełnia formularz kontaktowy, następnie kontaktuje się z nim „asystent” – to w rzeczywistości oszust.

Przestępcy zazwyczaj polecają ofiarom zainstalowanie aplikacji. Tłumaczą, że program ma służyć do pomnażania pieniędzy i sprawdzania zysku. To jednak pułapka. „Czasem w formie zachęty do kolejnych wpłat, Twoje konto może zostać doładowane dodatkowymi pieniędzmi. Jednak, gdy chcesz wypłacić zysk, okazuje się, że musisz uregulować tzw. podatek/prowizję. Mimo wpłat nie odzyskasz już swoich pieniędzy” – ostrzega bank. PKO prosi:

Pamiętaj, nie ma inwestycji, które przynoszą wysoki zysk bez ryzyka. Zastanów się zanim klikniesz reklamę i podasz nieznanym osobom swoje dane.

Źródło: Radio ZET/PKO

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET