Banki niechętnie zwracają pieniądze, a muszą. UOKiK bada sprawę i są efekty
Po kilku latach postępowania spór banków z UOKiK wchodzi w decydujący etap. Chodzi o nieautoryzowane transakcje płatnicze. Banki zwlekają ze zwrotami, ale "ramy określają przepisy ustawy o usługach płatniczych – a te są jednoznaczne", jak wyjaśnia biuro prasowe UOKiK. Są pierwsze efekty postępowania.
Spór UOKiK z bankami wchodzi w decydujący etap
Już od kilku lat trwa postępowanie UOKiK ws. nieautoryzowanych transakcji płatniczych, ale teraz wchodzi ono w decydującą fazę. Jak informuje businessinsider.com.pl, banki negocjują z urzędem warunki wydania decyzji zobowiązującej, która "wymusza dostosowanie się do wymogów Urzędu w zakresie zwrotów pieniędzy klientom". Przez lata problemem było to, że banki zwlekały ze zwrotami środków, które zostały przelane na konta oszustów przez klientów, którzy padli ofiarą wyłudzenia lub kradzieży danych, czy też ich "przechwycenia". W rzeczywistości przelewy te nie były przez tych klientów autoryzowane, nawet jeśli wymagało to użycia znanego tylko klientowi hasła, a klienci banków o takiej transakcji nie wiedzieli. Inną sprawą są przelewy, których sami klienci dokonują, nie będąc świadomymi, że przelewają pieniądze oszustom. Często tego typu zdarzenia dotyczą wysokich kwot, rzędu kilkudziesięciu, nawet kilkuset tysięcy złotych.
W każdej takiej sytuacji konieczne jest, by klient — kiedy tylko zauważy nieautoryzowana transakcję — złożył reklamację. Zgodnie z przepisami bank ma przelane środki zwrócić do końca roboczego dnia, następującego po zgłoszeniu. Problem w tym, że banki reklamacje odrzucały, stwierdzając, że skoro klient podał dane znane tylko jemu, oznacza to, że transakcja jest autoryzowana. W wielu sytuacjach banki nie wywiązywały się z obowiązku w terminie lub wcale.
Są pierwsze efekty postępowania UOKiK
Postępowanie Urzędu Ochrony konkurencji i Konsumentów w tej sprawie trwa od 2021 roku. Objętych nim jest większość istniejących w Polsce banków komercyjnych. W 2024 roku do tej listy dołączyły kolejne banki i instytucje. Businessinsider.com.pl informuje, że sprawa jest coraz bliżej rozwiązania i są pierwsze efekty postępowania: okazuje się, że część banków już zawiązała rezerwy na zwrot środków z nieautoryzowanych transakcji. Jak wylicza portal, są to np. Bank Pekao, Millenium oraz BNP Paribas Bank Polska.
Mimo iż banki w pismach do UOKiK twierdzą, że zarzuty są bezzasadne, to jednak wnioskują o wydanie zw, decyzji zobowiązującej, która wymusi dostosowanie się do wymogów w zakresie zwrotu pieniędzy klientom, a jednocześnie pozwoli uniknąć kary od Urzędu, która może wynieść nawet 10 proc. przychodów. Sam UOKiK podkreśla, że przy wydaniu decyzji wiele będzie zależeć od podejścia samych banów.
Stanowisko UOKiK jest jednoznaczne
Wypracowanie kompromisu może być trudne, ale jak nieoficjalnie dowiedział się portal, "stanowisko UOKiK jest sztywne i jednoznaczne w zakresie zarzutów stawianych bankom". "Jeśli chodzi stanowisko UOKiK w zakresie zarzutów stawianych bankom to jego ramy określają przepisy ustawy o usługach płatniczych – a te są jednoznaczne. Przedsiębiorcy muszą przestrzegać prawa, a Prezes UOKiK musi reagować, kiedy tego nie robią" — poinformował UOKiK w komentarzu dla businessinsider.com.pl.
W sprawie głos zabrał też Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich. Jak podkreślił, wydanie decyzji zobowiązującej z perspektywy banków będzie lepsze, niż stwierdzenie przez UOKiK naruszenia i nałożenie kary. Jednocześnie Białek podkreśla, że każdy bank musi samodzielnie dojść do porozumienia z Urzędem. Dodaje, że w jego opinii do porozumienia jest coraz bliżej, jednak zaznacza, że powinno się ono mieścić w graniach "zdrowego rozsądku", a zatem bez przerzucania na bank pełnej odpowiedzialności w sytuacji gdy doszło do nieautoryzowanej transakcji. — Często oszukańcze transakcje odbywają się online, gdy bank nie ma szans zareagowania, więc nie powinien być w pełni obciążany odpowiedzialnością i kosztami — podkreślił szef ZBP.
Źródło: Radio ZET/Businessinsider.com.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET