Bankructwo znanej sieci z dekoracjami. Nie wytrzymała presji Action i Temu
Depot – znana niemiecka sieć sklepów z artykułami dekoracyjnymi – przechodzi radykalne zmiany po złożeniu wniosku o upadłość. Firma planuje zamknąć setki placówek i zwolnić tysiące pracowników, ale zapowiada nowe otwarcie z mniejszą siecią sklepów i większym naciskiem na sprzedaż internetową.
- Zamkniętych zostanie ponad 100 sklepów Depot, a zatrudnienie straci ok. 2000 osób – sieć ograniczy działalność do maksymalnie 180 placówek.
- Depot po bankructwie planuje nowy start – działalność przejmie nowo powołana spółka GDC Deutschland GmbH, która ma działać efektywniej i bez „balastu przeszłości”.
- Właściciel firmy zapowiada skupienie się na e-commerce i szybszym reagowaniu na trendy – część produktów będzie wysyłana bezpośrednio z Azji.
Bankructwo Depot. Zamyka setki sklepów i próbuje ratować biznes
Znana niemiecka sieć sklepów z artykułami dekoracyjnymi Depot przechodzi głęboką restrukturyzację po ogłoszeniu upadłości. Po latach szybkiego rozwoju, pandemia COVID-19 oraz zmieniające się nawyki zakupowe klientów doprowadziły firmę na skraj niewypłacalności. Dziś właściciel sieci Christian Gries zapowiada nowy start – ale kosztem setek zamkniętych placówek i tysięcy zwolnień.
Jeszcze kilka lat temu Depot posiadał około 450 sklepów na terenie Niemiec. Obecnie liczba ta stopniała do 285, a to jeszcze nie koniec. Tylko w pierwszym kwartale 2025 roku zamknięto 45 placówek, a w kwietniu i maju planowane są kolejne – aż 54 sklepy znikną z rynku. Docelowo pozostanie jedynie 150–180 punktów sprzedaży. Oznacza to zwolnienia na ogromną skalę – szacuje się, że pracę straci około 2000 z 3300 zatrudnionych osób.
Christian Gries nie ukrywa, że utrzymanie działalności w dotychczasowym kształcie nie jest już możliwe. – Możemy przywrócić nasz biznes na ścieżkę sukcesu, systematycznie optymalizując koszty i dając Depot nowe życie. To nasza jedyna szansa na przetrwanie – mówi cytowany przez niemieckie media. Radykalne cięcia mają umożliwić wyjście z kryzysu i stworzenie bardziej elastycznego modelu działania.
Nowy początek po bankructwie
Firma przekształci się w nową spółkę – GDC Deutschland GmbH, która przejmie część aktywów i kontynuować będzie działalność w zmniejszonej skali. Komitet wierzycieli zaakceptował już umowę reorganizacyjną. W zarządzie nowego podmiotu, oprócz Griesa, zasiądzie Marco De Benedetti – były szef niemieckiego oddziału Tupperware. Przejmie on odpowiedzialność za operacyjną restrukturyzację marki.
Depot stawia także na rozwój e-commerce. Gries zapowiada większą dostępność produktów online oraz ich bezpośrednią wysyłkę z Azji do klientów. – Musimy szybciej identyfikować trendy i wprowadzać je do sklepów. Depot musi zaskakiwać klientów i być bardziej kreatywny – podkreśla.
Problemy Depot wpisują się w szerszy kryzys niemieckiego handlu detalicznego. Sektor non-food jest pod silną presją – w tym roku ogłoszono również upadłość sieci Kodi. Z drugiej strony dynamicznie rozwijają się tacy gracze jak chińska platforma Temu czy niskobudżetowy dyskont Action, który także oferuje artykuły dekoracyjne i wyposażenie wnętrz. Dla Depot to być może ostatnia szansa, by odnaleźć się na nowo w zmieniającej się rzeczywistości handlowej. Jak podkreślają eksperci, o sukcesie zadecyduje nie tylko restrukturyzacja, ale też umiejętność dostosowania się do oczekiwań nowoczesnego konsumenta.
Źródło: Radio ZET/merkur.de/dlahandlu.pl/rtl.de
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET