`

Będzie nowy podatek? Nawrocki raz jest za, raz przeciw

3 min. czytania
23.05.2025 12:52
Obserwuj nas na Google

- Nie podpiszę się pod ustawą wprowadzającą jakiekolwiek nowe podatki, choć sytuacja w budżecie państwa jest w katastrofalnym stanie – mówił w rozmowie ze Sławimorem Mentzenem kandydat na prezydenta Karol Nawrocki. Schody zaczęły się przy pytaniu o podatek katastralny.

fot. Artur Szczepanski/REPORTER/East News/Wojciech Olkusnik

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy jeśli Karol Nawrocki wygra wybory prezydenckie, faktycznie nie będzie nowych podatków?
  • Czy obok podatku od nieruchomości właściciele mieszkań będą musieli płacić dodatkową daninę?
  • Na czym polega i jakie są wady i zalety podatku katastralnego?

Kandydat na prezydenta popierany przez PiS wystąpił w programie polityka Konfederacji na kanale Youtube. Został wówczas zapytany o podatek katastralny, czyli o daninę, której wysokość uzależniona jest od wartości nieruchomości, a nie od jej powierzchni. Nawrocki zaczął odpowiedź od deklaracji „nie dla podatku katastralnego”, po czym przyznał, że nie wie, czy nie wprowadziły takiego podatku przy „10 lub 15 mieszkaniu”.

Mentzen po tych słowach przypomniał swojemu rozmówcy o deklaracji niewprowadzania nowych podatków. Dodał, że ma do czynienia z politykiem, któremu wystarczy 2 minuty na zmianę zdania. Nawrocki ostatecznie zaprzeczył, jakoby chciał wprowadzić ten rodzaj daniny, lecz dodał, że „dostrzega problem na rynku” i że ważna jest dyskusja „gdzie i czy powinna być granica dla posiadaczy mieszkań".

Podatek katastralny. Rząd jest za, a Nawrocki?

Temat podatku katastralnego cyklicznie wraca do debaty publicznej. Za jego wprowadzeniem była kandydatka Lewicy Magdalena Biejat, która niejednokrotnie mówiła, że taka danina może położyć kres flippingowi i spekulacjom na rynku nieruchomości. Mowa – rzecz jasna- o właścicielach kilku mieszkań, a nie rodzinach posiadających własne cztery ściany.

Podobnego zdania jest ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która jasno przyznaje, że należy wprowadzić podatek katastralny od trzeciego mieszkania. Zdaniem przedstawicielki rządu taki podatek dotknąłby mniej niż 1 proc. obywateli.

Redakcja poleca

- Dzięki temu uwolni się kapitał potrzebny na rozwój Polski. Dzisiaj ten kapitał tkwi w betonie - zauważyła ministra. Zwolnione z podatku miałyby być mieszkania „kupione dla dzieci”, co już na pierwszy rzut oka tworzy pole do nadużyć.

Podatek katastralny. Wady i zalety

Prof. Jacek Łaszek ze Szkoły Głównej Handlowej na łamach „Ogólnopolskiego raportu o kredytach mieszkaniowych i cenach transakcyjnych nieruchomości” pisał o wadach i zaletach takiego rozwiązania.

Plusem takiego rozwiązania jest łatwa egzekucja takiego podatku. Ekspert pisze o nieuchronności tej daniny. „Nieruchomości nie schowamy, a gdy nie mamy pieniędzy, z  łatwością możemy ją sprzedać. Jest to główna zaleta z punktu widzenia władzy i główna motywacja do wprowadzenia, z której władza szeroko korzysta” – czytamy. Inną zaletą jest fakt, że podatek ten zasiliłby budżety samorządowe.

Redakcja poleca

Ekspert wśród wad wymienił m.in. zawirowania na rynku (zmniejszenie popytu, ograniczenie remontów etc.)  Ponadto mieszkania będą wówczas obłożone podwójnym podatkiem (daninę płaci się bowiem już przy zakupie mieszkania).

„Kataster zwiększa, jak każdy podatek majątkowy, ryzyko wywłaszczenia, gdyż musimy go zapłacić niezależnie od tego, czy mamy, czy nie mamy dochodów. W konsekwencji przy kryzysach i wzroście inflacji, jak też wzroście bezrobocia, dochodzi do wielu nadużyć i przejmowania majątku” – czytamy. Fakt posiadania nieruchomości (nabytych często w drodze dziedziczenia), nie zawsze równoznaczny jest z majętnością właściciela.

„Jest trudny społecznie i technicznie do wprowadzenia (powszechna wycena nieruchomości), dlatego musi być powszechny i  powoli wprowadzany. Prowadzi do rewolucji dochodów. W  Polsce ludzie oszczędzali w mieszkaniach na starość, teraz będzie to obciążone podatkiem” - podsumował Jacek Łaszek.

Źródło: RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET