Były gęsi i kapibary, teraz to jest hitem polskich kurortów. „Sprzedaje się jak złoto”
To masło, a w polskich kurortach sprzedaje się jak złoto. Tyle że nie chodzi o prawdziwe masło, a o masłogniotki. Sensoryczne zabawki do gniecenia nad Bałtykiem stały się hitem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym są masłogniotki.
- Do czego służy przedmiot, który stał się tegorocznym hitem kurortów.
- Z czego wynika fenomen zabawki do gniecenia w kształcie masła.
Masłogniotki tegorocznym hitem w polskich kurortach
Polskie kurorty co sezon mają swoich bohaterów. Jednego lata turyści fotografowali się z kapibarami, wcześniej uwagę przyciągały wszechobecne gęsi, a sklepiki i stragany szybko podchwytywały kolejne internetowe mody. Nad Bałtykiem szczególnie łatwo zauważyć, jak nietypowa zabawka potrafi w kilka tygodni stać się wakacyjną pamiątką, którą chce mieć niemal każdy. O ile jednak można zrozumieć miłość do sympatycznych pluszowych gąsek i uroczych kapibar, o tyle trudniej jest w przypadku „masłogniotków”. Właśnie taka nazwa przylgnęła do sensorycznej zabawki właśnie w kształcie masła, która jest hitem kurortów w Polsce.
O fenomenie maślanej zabawki internauci piszą w mediach społecznościowych. Na popularnej stornie Fly4Free pojawił się na ten temat wpis, w którym autorzy zastanawiają się, co tak naprawę stoi za tym, że zabawka przypominająca kostkę masła stała się hitem polskich kurortów.
„Nie wiemy, o co chodzi. Nie rozumiemy fenomenu. Jesteśmy już za starszy, ale wiemy jedno: w tym roku masło sprzedaje się jak złoto” – czytamy we wpisie. Chodzi o „masło do gniecenia” (z angielskiego squishy butter – przyp. red.). Nietypowa zabawka już znalazła polskie określenie, które świetnie oddaje istotę takiego przedmiotu. „Masłogniotki są na każdym straganie w każdej turystycznej miejscowości, a sprzedawcy przyznają, że to absolutny szał i pewniaczek, jeśli chodzi o sezonową sprzedaż” – piszą autorzy strony Fly4Free.
Masło, a sprzedaje się jak złoto
„Wygląda jak masło, w dotyku jest jak gniotek” – głosi napis na opakowaniu gadżetu. Zabawa takimi przedmiotami polega po prostu na ich gnieceniu i obserwowaniu, a także czerpaniu radości z całego procesu. „My nie oceniamy. Ale błagamy: jeśli ktoś wie, dlaczego akurat masło?! Co jest w tym maśle? Skąd to się wzięło? Kto pierwszy spojrzał na kostkę masła i pomyślał: trzeba zrobić z tego masłogniotki. Wytłumaczcie nam fenomen masła” – apelują autorzy wpisu.
Z czego rzeczywiście może wynikać taka popularność zabawki do gniecenia w kształcie masła? Tego typu zabawki często znaleźć można np. w gabinetach dentystycznych, poczekalniach, biurach, czy gabinetach lekarskich – wszędzie tam, gdzie przydatne jest coś, co pomaga rozładować napięcie i choć na chwilę zająć czymś ręce. Mogą mieć one różne, często bardzo nietypowe kształty. Popularne są owoce czy warzywa, zwierzęta itp. Już od kilku lat powszechny jest trend poszukiwania przyjemnych dla zmysłów bodźców, zwany ASMR, takich jak określone dźwięki, powtarzalne ruchy, czy właśnie przyjemne i miłe w dotyku faktury. Takie właśnie jest masło do gniecenia, które pokochały dzieci (ale na pewno i dorośli chętnie je gniotą - przyp. red.).
Z drugiej strony w Polsce od kilku lat masło jest jednym z produktów „na świeczniku”. Wahania jego cen stały się pewnego rodzaju barometrem sklepowej drożyzny. W marketach masło wciąż jest wabikiem na klienta, który poluje na promocje i porównuje ceny między sklepami. Jedno jest jednak pewne: dziś w sklepach kostkę zwykłego masła kupimy znacznie taniej, niż w kurortach trzeba zapłacić za masłogniotkę.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET