„Były prezydent też musi się ubrać”. Duda ujawnia kwotę emerytury: „Nie jest wygórowana"
„Ta kwota nie jest wygórowana” – mówił były prezydent w Radiu ZET Andrzej Duda o swojej emeryturze. W rozmowie poruszył temat zarobków głowy państwa i jego świadczenia emerytalnego, a także relacji z obecnym prezydentem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile wynosi emerytura byłego prezydenta i jak ją ocenia.
- Jakie są relacje byłego prezydenta z obecnym prezydentem.
- Jak były prezydent komentuje spotkania i decyzje polityczne nowej głowy państwa.
Andrzej Duda o swojej emeryturze: „To nie jest wygórowane świadczenie”
W czwartkowej rozmowie w “Gościu Radia ZET” Bogdan Rymanowski rozmawiał z byłym prezydentem Andrzejem Dudą o jego emeryturze po zakończeniu kadencji. Temat wywołał spore zainteresowanie opinii publicznej, zwłaszcza po tym, jak były prezydent ujawnił wysokość swojego świadczenia. Prowadzący zapytał, czy były prezydent nie jest zadowolony z warunków finansowych swojej emerytury, odnosząc się do wcześniejszego pokazywania przez Dudę paska emerytalnego, który wywołał spekulacje w mediach.
– Nie, pokazałem go dlatego, że uważałem, iż trzeba przeciąć spekulacje, które toczą się wokół tego, ile pieniędzy otrzymuje prezydent RP i byli prezydenci – wyjaśnił Andrzej Duda. Zaznaczył, że wbrew pogłoskom o wynagrodzeniach rzędu 70–80 tysięcy złotych, rzeczywistość jest inna. – Oświadczam wszystkim jasno i wyraźnie: na początku roku podatkowego prezydent Rzeczypospolitej Polskiej otrzymuje na rękę, czyli na konto prezydenta uwaga około 20 tys. zł, a później jak prezydent przekracza próg (drugi próg podatkowy - przyp. red), łatwo sobie policzyć, kiedy to następuje - mniej więcej w połowie roku, to w zależności od sytuacji podatkowej ląduje na jego koncie między 14 a 16 tysięcy złotych. Jak na urząd prezydenta i na to, ile zarabia się na innych różnych stanowiskach w Polsce, to czy to jest wygórowane świadczenie? To każdy Polak sobie oceni – stwierdził Duda.
Jeśli chodzi o emeryturę po zakończeniu kadencji, Duda powiedział, że wynosi ona około 10 tys. zł miesięcznie, również w zależności od sytuacji podatkowej. Prowadzący zapytał wprost, czy to za mało, czy w sam raz.
– Biorąc pod uwagę, że byli prezydenci są zapraszani w różne miejsca, muszą także się ubrać i godnie reprezentować Rzeczpospolitą, kwota nie jest bardzo wygórowana – odpowiedział Duda. – Choć jak na świadczenie emerytalne w Polsce jest ona wysoka.
Były prezydent o relacjach z Karolem Nawrockim
Rozmowa zeszła również na temat piątkowego spotkania Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem oraz relacji byłego prezydenta z jego następcą. – Od czasu do czasu trzeba odbyć takie spotkania. Ja też z premierem Tuskiem nie spotykałem się za często – przyznał Duda. Zapytany o reakcję rządzących, skomentował krótko. – Jest Nawrocki, Dudy ni ma – sorry, taki mamy klimat. Jeśli przedstawiciele obozu rządzącego narzekają, że mają złe kontakty z prezydentem, to niech się bardziej starają po prostu – stwierdził.
Były prezydent podkreślił, że cieszy się, iż prezydent Nawrocki prowadzi własną politykę. – Życzę prezydentowi, sobie, mojej córce, jej pokoleniu i naszym wnukom, żeby Karol Nawrocki był lepszym prezydentem niż ja, i żeby każdy kolejny prezydent Polski był lepszy niż poprzedni – dodał.
Duda przyznał też, że utrzymuje kontakt z Nawrockim, który czasami do niego dzwoni – zarówno po porady, jak i po prostu, by zapytać, co u niego słychać. – Prezydent Nawrocki traktuje mnie, i bardzo dobrze, jak każdego doradcę – słucha rad i jedne realizuje, a innych nie – wyjaśnił były prezydent.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET