Ta ustawa może wstrząsnąć rynkiem. Deweloperzy: to niewykonalne
We wtorek 13 maja Komisja Infrastruktury ma zająć się ustawą, której wdrożenie może pomóc przyszłym nabywcom mieszkań. Cel? Ujawnianie cen mieszkań na „dzień dobry”. Nowela ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym nie spodobała się jednak drugiej stronie transakcji. Polski Związek Firm Deweloperskich punktuje ustawodawcę i alarmuje, iż nowe prawo jest wadliwe.
- Ceny mieszkań mogą być jawne, ale ustawę trzeba poprawić – alarmują deweloperzy
- Nowela ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego czeka na rozpatrzenie przez parlamentarzystów
- Potencjalni nabywcy oczekują, że sprzedawcy nie będą ukrywać cen oferowanych lokali, zaś deweloperzy chcą jasnych przepisów. Przedstawiciele PZFD mówią jasno: w takim kształcie ustawa przynieść może więcej szkody niż pożytku
Dzięki przepisom opracowanym przez Polskę 2050-Trzecią Drogę potencjalni nabywcy nieruchomości mają znać jej cenę od początku sprzedaży aż do jej zakończenia. Deweloperzy mieliby prowadzić specjalne strony internetowe z cennikiem. W przeciwnym razie groziłaby im niemała grzywna ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – nawet 4 proc. rocznego obrotu. Nie tylko kar, lecz także chaosu na rynku obawiają się deweloperzy, którzy alarmują, iż nie każda firma będzie mogła sprostać nowym wymogom.
Ceny mieszkań. Nowe przepisy w ogniu krytyki
Ustawodawca obliguje deweloperów do informowania o każdej zmianie ceny i dodatkowych kosztach zakupu. Jak wyjaśniał podczas komisji sejmowej przedstawiciel Polski 2050 Kamil Wnuk, celem jest „wprowadzenie regulacji gwarantujących zainteresowanym obywatelom rzetelną i aktualną informację o cenach oferowanych przez deweloperów lokali mieszkalnych i domów jednorodzinnych".
Kupujący – tak jak konsument w sklepie spożywczym – mógłby domagać się niższej ceny zakupu w przypadku rozbieżności cenowej. Sprzedawcy będą mieli dwa miesiące na dostosowanie się do nowych przepisów. Nie milkną jednak głosy, że o ile cel ustawy wydaje się słuszny dla obydwu stron, o tyle zawarte w niej regulacje, w tym także te dotyczące terminów, mogą okazać się niewykonalne. – Dla dużych firm może być to wykonalne, ale dla mniejszych, lokalnych deweloperów bez zaplecza IT czy wsparcia prawnego – już nie. Bez prostych wytycznych łatwo tu o błędy, które zamiast przejrzystości mogą przynieść chaos i ryzyko sankcji ze strony UOKiK za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów – zauważa Przemysław Dziag, zastępca dyrektora generalnego PZFD.
Jawność cen mieszkań. Są luki w ustawie
„Uchwalona ustawa o jawności cen dotyczy tylko gotowych mieszkań. Przepisy ograniczają obowiązek informacyjny wyłącznie do umów sprzedaży – z pominięciem umów deweloperskich i przedwstępnych, które są dominującą formą transakcji na rynku pierwotnym. Powoduje to, że ustawą objęty będzie tylko niewielki procent dostępnej oferty nowych mieszkań. Reszta, czyli niemal 90 proc. ogłoszeń, nadal będzie mogła być prezentowana bez obowiązku ujawniania cen – co całkowicie podważa sens wprowadzania tej regulacji” – czytamy w komunikacie.
Zdaniem przedstawiciela PZFD, w przypadku procedowanej ustawy zwyciężył pośpiech, stąd – jak dodaje – liczne luki w noweli. Związek nadmienia, że nowe prawo nie definiuje pojęcia „własnej strony internetowej”, gdzie miałby być opublikowany cennik, a także nie ustala zasad bieżącego raportowania cen mieszkań. Ustawa czeka na rozpatrzenie w Senacie.
Podstawa prawna
- Ustawa z dnia 24 kwietnia 2025 r. o zmianie ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym
Źródło: RadioZET.pl/PAP/PZFD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET