Ceny paliw po wyraźnym spadku, odnotowanym zwłaszcza w przypadku oleju napędowego, zaczęły powrót do wcześniejszych, rekordowych wartości. - Gdybym obniżył ceny paliw, automatycznie zachwiałbym parytetem importowym; wystarczyłby tydzień-dwa i mielibyśmy całkowity paraliż kraju - powiedział w rozmowie z „Super Expressem” prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Czy to znaczy, że na dystrybutorach jeszcze przed majówką pojawią się ceny 7 zł za litr?
Ceny paliw na 1 maja. Będzie jeszcze drożej?
W podcaście „Biznes. Między wierszami” spytaliśmy głównego ekonomistę Orlenu, Adama Czyżewskiego, czy prawdziwe są zarzuty kierowców, że koncern „doi Polaków”. Ekspert wytłumaczył, że PKN jest „biorcą cen”, które wyznaczane są na poziomie światowym, i co prawda notuje rekordowe zyski, ale nie z własnej inicjatywy. Czyżewski odpowiedział także na pytanie o „cud nad dystrybutorami” i brak podwyżek na stacjach mimo podwyższenia stawki podatku VAT na paliwa.
„Podwyżki hurtowych cen benzyny, jakie miały miejsce na początku kwietnia spowodowały, że tankujący kolejny tydzień płacą za to paliwo więcej” - poinformował portal e-petrol.pl. Analitycy rynku paliw wskazali, że w ciągu ostatnich kilku dni średnia ogólnopolska cena Pb95 wzrosła o 5 gr, do poziomu 6,82 zł/l. „Nieznacznie - bo o 2 gr - potaniał diesel, który kosztuje przeciętnie 6,71 zł/l. Trzeci tydzień z kolei autogaz kosztuje natomiast 3,09 zł/l” - dodali.
Według e-petrol.pl dla tankujących najbardziej atrakcyjnymi cenowo regionami są w tym tygodniu: Wielkopolska, województwa śląskie i świętokrzyskie. W pierwszym z nich z ceną 6,77 zł/l jest najtańsza benzyna 95-oktanowa. Na Górnym Śląsku najmniej kosztuje olej napędowy - 6,65 zł/l, a w województwie świętokrzyskim LPG - 3,01 zł/l.
Najwyższe ceny Pb95 e-petrol.pl zarejestrował w tym tygodniu na Dolnym Śląsku i Lubelszczyźnie, gdzie za litr tego paliwa płaci się 6,85 zł. „W Polsce południowo-zachodniej z ceną 3,19 zł/l jest też najdroższy autogaz, a na Mazowszu najwięcej kosztuje diesel - 6,78 zł/l” - poinformowali analitycy portalu.
Jakich cen należy spodziewać się na majówkę? Z zapowiedzi Daniela Obajtka można wywnioskować, że wyjazdy na długie weekendy mają potencjał do stawania się tym droższymi, im później zdecydujemy się na zatankowanie auta. Z drugiej strony koncern może zdecydować się na ewentualną interwencję i lekką korektę cen, żeby Polacy nie mieli w długi weekend jeszcze większych powodów do narzekania na drożyznę.
- Państwa OPEC podjęły decyzję o zmniejszeniu wydobycia i cena ropy poszła do góry. Na ceny wpływa również kurs dolara. W ciągu ostatnich kilku lat o 100 procent w górę poszły ceny biododatków. Znacząco wzrosła cena uprawnień do emisji CO2. Do tego trzeba doliczyć daniny państwowe i rosnące pensje pracowników. W ciągu 10 lat wynagrodzenia poszły praktycznie o 100 procent w górę - to wszystko ma wpływ na cenę końcową paliw - wyliczał Obajtek tłumacząc, dlaczego paliwa tak bardzo podrożały.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET