Ceny pelletu poszybowały, ale zaskakujące, co dzieje się z cenami węgla
Sezon na zakupy węgla i pelletu rusza, a wzrost cen surowców nabiera tempa. Najwyraźniej podwyżki widać w cenach pelletu, który poszybował w górę. Obecnie średnia cna za tonę wynosi już 2000-2100 zł. Zaskakująco wygląda natomiast sytuacja węgla. Wciąż jest czas na stosunkowo dobre ceny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego pellet zdrożał przed sezonem grzewczym.
- Jakie są ceny pelletu i węgla w sierpniu 2026 roku.
- Co powoduje ograniczoną dostępność pelletu na rynku.
- Jakie są różnice w stabilności cen pelletu i węgla.
Pellet drożeje jeszcze przed sezonem
Koniec sierpnia to moment, w którym coraz więcej właścicieli domów zaczyna myśleć o zakupie opału na nadchodzący sezon grzewczy. Dla milionów gospodarstw oznacza to wydatek m.in. na węgiel lub pellet. Według danych GUS ze stycznia 2026 roku z ww. źródeł korzysta ponad 40 proc. polskich domów. Duża część właścicieli zakupu opału dokonuje jeszcze latem, licząc na niższe ceny jeszcze przed największym popytem. Tymczasem w tym roku ceny kształtują się wyraźnie inaczej. Pellet wyraźnie zdrożał jeszcze przed rozpoczęciem sezonu grzewczego. Zaskakująco spokojnie zachowują się natomiast ceny węgla.
W przypadku pelletu trudno mówić o typowej letniej obniżce cen. Wręcz przeciwnie – w ostatnich miesiącach paliwo to wyraźnie podrożało. Według danych serwisu cenapelletu.pl średnia cena pelletu drzewnego klasy A1 wyniosła w lipcu 2026 roku 2018 zł za tonę. Jeszcze w czerwcu średnia wynosiła 1784 zł, co oznacza wzrost o 234 zł na tonie, czyli o około 13 proc. w ciągu zaledwie miesiąca.
Jeszcze bardziej wymowny jest wynik w ujęciu rocznym. Średnia cena pelletu w lipcu była aż o 55 proc. wyższa niż rok wcześniej. Najtańsze odnotowane oferty zaczynały się od 1611 zł za tonę, ale w sprzedaży detalicznej można znaleźć również znacznie wyższe ceny. W sklepach internetowych pojawiają się oferty sięgające nawet 2500-3500 zł za tonę. A przecież okres, w którym zainteresowanie zakupem tradycyjnie zaczyna się zwiększać, jest dopiero przed nami.
Za wzrostem cen stoi przede wszystkim sytuacja na rynku surowca. Popyt na pellet pozostaje wysoki, podczas gdy jego dostępność jest ograniczona. Branża zwraca uwagę na problem z dostępnością materiału potrzebnego do produkcji, co przy dużym zainteresowaniu opałem przekłada się na ceny. Tegoroczna sytuacja jest tym bardziej nietypowa, że po zakończeniu sezonu grzewczego ceny nie wróciły do poziomów obserwowanych przed rokiem.
W węglu zaskakująco spokojnie
Węgiel, który przez lata był podstawowym paliwem dla wielu polskich gospodarstw, nie podąża obecnie śladem pelletu. Ceny są znacznie bardziej stabilne. Z danych Polskiej Grupy Górniczej z 12 sierpnia 2026 roku węgiel luzem kosztował tam od 1150 zł za tonę w przypadku orzecha. Kostka była dostępna od 1200 zł/t, a groszek od 1250 zł/t. Ostateczna cena zależy od konkretnego produktu, kopalni i jego parametrów. Do tych kwot trzeba oczywiście doliczyć ewentualny koszt dostawy.
Warto też pamiętać, że ceny węgla różnią się w zależności od rodzaju opału i miejsca zakupu. Na składach prywatnych czy w przypadku węgla pakowanego stawki mogą być wyższe niż w podstawowej ofercie PGG. Jak wskazuje portal gazetaprawna.pl, w porównaniu z lipcem część sortymentu węgla podrożała o około 50 zł na tonie – czyli znacznie mniej niż wyniosły podwyżki cen pelletu.
Aktualna sytuacja sugeruje, że osoby ogrzewające dom pelletem muszą liczyć się z bardzo wyraźnym wzrostem kosztów jeszcze przed nadejściem jesieni. W przypadku węgla nie obserwujemy natomiast podobnego skoku cen, jednak tutaj problemem może okazać się nie sam cenowy skok, a dostępność konkretnego sortymentu oraz termin dostawy. Jesienią, gdy więcej osób zacznie jednocześnie kompletować zapasy, wybór może być mniejszy. Już w sierpniu PPG udostępniła zapasy w promocyjnych cenach i apelowała do konsumentów o wcześniejsze zakupy.
Obecnie pellet A1 kosztuje średnio około 2000 zł za tonę, a w niektórych ofertach jego cena jest znacznie wyższa. Węgiel w PGG można natomiast kupić od około 1150–1250 zł za tonę, zależnie od rodzaju. Ja wynika z raportu Polskiego Alarmu Smogowego, który przytacza bankier.pl, spośród popularnych metod ogrzewania domów, najdroższy w eksploatacji jest właśnie kocioł pelletowy, a bieżące ceny odzwierciedlają tę tenencję.
Źródło: Radio ZET/strefabiznesu.pl/gazetaprawna.pl/bankier.pl/stat.gov.pl/pgg.pl/cenapelletu.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET