Chiński gigant taniej odzieży otwiera sklepy stacjonarne. Te lokalizacje wybrano na start
Ruch, który może zmienić układ sił w europejskiej branży mody – Shein, azjatycka platforma fast fashion, ogłosiła otwarcie swoich pierwszych stałych sklepów. Na lokalizację debiutu wybrano rynek uznawany za jeden z najbardziej wpływowych w świecie mody.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego europejski rynek stał się kluczowy dla azjatyckiej marki.
- Jak firma planuje połączyć sprzedaż online z obecnością stacjonarną.
- W jaki sposób nowe regulacje w Europie wpływają na działalność Shein.
Shein otworzy pierwsze stacjonarne sklepy we Francji. Azjatycki gigant testuje nowy model sprzedaży
Pierwsze sklepy Shein pojawią się w Paryżu, a kolejne w miastach takich jak Dijon, Reims, Grenoble, Angers i Limoges. Marka planuje utworzyć około 200 miejsc pracy we Francji. Współpraca z Société des Grands Magasins (SGM), zarządzającą m.in. BHV Marais i Galeries Lafayette, umożliwi Shein otwarcie tzw. „shop-in-shop”, czyli stoisk w znanych domach towarowych. Firma podkreśla, że jej celem jest „ożywienie centrów miast i domów handlowych” oraz przyniesienie korzyści lokalnym klientom.
Jak poinformowało BBC, decyzja o otwarciu sklepów stacjonarnych wynika z globalnego znaczenia francuskiego rynku modowego. Dla Shein, który dotychczas działał głównie online, to naturalny krok w kierunku rozwinięcia sprzedaży fizycznej. Choć Shein organizował już tymczasowe sklepy pop-up w Paryżu, Madrycie czy Mediolanie, nigdy wcześniej nie prowadził stałego sklepu stacjonarnego.
Nowa strategia po kontrowersjach
Decyzja o wejściu w sprzedaż stacjonarną pojawia się w momencie, gdy we Francji wprowadzane są nowe regulacje dotyczące sektora fast fashion. Francuski Senat przyjął w 2025 roku ustawę mającą ograniczyć reklamę i działalność firm o wysokiej emisji i krótkim cyklu produkcyjnym ubrań – takich jak Shein czy Temu.
Shein został założony w Chinach w 2008 roku, a obecnie ma siedzibę w Singapurze. Marka stała się jednym z największych na świecie dostawców taniej odzieży online, ale jednocześnie zyskała reputację firmy kontrowersyjnej. Raport organizacji Public Eye z 2024 roku ujawnił, że niektórzy pracownicy dostawców Shein pracowali nawet 75 godzin tygodniowo. Dodatkowo, organizacje ekologiczne zarzucają firmie brak transparentności w kwestiach zrównoważonej produkcji i recyklingu odpadów.
Presja regulacyjna w Europie rośnie
Francja to nie jedyny kraj, który zaostrza kurs wobec azjatyckich gigantów e-commerce. Belgia planuje wprowadzenie nowej opłaty w wysokości 2 euro za każdą paczkę importowaną spoza Unii Europejskiej – rozwiązanie, które ma uderzyć w takie platformy jak Temu, AliExpress i właśnie Shein. Podobne regulacje są już rozważane na poziomie Komisji Europejskiej, która chce wprowadzić podobny podatek do 2028 roku i znieść ulgi celne dla przesyłek o wartości do 150 euro.
Źródło: Radio ZET/BBC/Wirtualne Media
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET