Coraz więcej cudzoziemców finansuje emerytury seniorom. ZUS rośnie w siłę
W ciągu roku liczba cudzoziemców pracujących w Polsce i odprowadzających z tego tytułu składki na ubezpieczenie społeczne wzrosła do 1,193 mln. Pieniądze wpłacane przez nich na ZUS pomagają wypłacać świadczenia polskim seniorom.
- Na koniec 2024 roku liczba cudzoziemców zgłoszonych do ZUS wyniosła 1,193 mln
- Najliczniejszą grupę stanowią obywatele Ukrainy, których jest 787,5 tys.
- ZUS nie wykorzystał pełnej dotacji budżetowej w 2024 roku dzięki przychodom wyższym o 6-7 mld zł
Pieniądze od migrantów w ZUS. Składki od 1,193 mln migrantów
Według danych ZUS na koniec grudnia 2024 roku do ubezpieczeń społecznych zgłoszonych było 1 mln 192,9 tys. cudzoziemców. Rok wcześniej było ich 1 mln 127,7 tys., co oznacza wzrost o 65,1 tys. osób. Wśród nich przeważają mężczyźni (59,7 procent), których jest 712,4 tys., podczas gdy kobiet jest 480,4 tys. (40,3 procent).
Najliczniejszą grupę stanowią obywatele Ukrainy. Na koniec 2024 roku było ich 787,5 tys., podczas gdy rok wcześniej – 759,4 tys.. Drugą co do wielkości grupą są Białorusini – 134,9 tys. (wcześniej 129,4 tys.), a trzecią Gruzini – 25,7 tys. (wcześniej 26,2 tys.).
Cudzoziemcy w Polsce pracują głównie na podstawie umowy o pracę (688,3 tys. osób). Część z nich prowadzi działalność pozarolniczą (73,9 tys.), a spora grupa wykonuje pracę na podstawie umowy zlecenia lub agencyjnej (434,1 tys.). Warto zauważyć, że jeszcze w 2008 roku w bazie ZUS figurowało zaledwie 16 tys. cudzoziemców. Dynamiczny wzrost ich liczby świadczy o tym, że polski rynek pracy staje się coraz bardziej atrakcyjny dla pracowników z zagranicy.
Pod koniec 2015 roku ZUS odnotował 185 tys. ubezpieczonych cudzoziemców, a już rok później ich liczba wzrosła do 293 tys.. Trend wzrostowy utrzymuje się, co widać po danych za rok 2024. W kontekście finansowania świadczeń emerytalnych, warto pamiętać, że system emerytalny w Polsce opiera się na zasadzie redystrybucji. Oznacza to, że bieżące składki osób pracujących są przeznaczane na wypłaty emerytur i rent dla osób, które już zakończyły aktywność zawodową.
Niestety, liczba emerytów i rencistów w Polsce stale rośnie, podczas gdy liczba osób pracujących nie zwiększa się w tym samym tempie. To powoduje, że wpływy ze składek nie zawsze są wystarczające, aby pokryć wszystkie wydatki.
Obcokrajowcy zasypują dziurę w ZUS. Coraz więcej pracujących migrantów
W efekcie FUS notuje deficyt, który musi być pokrywany z dotacji budżetowej. Jak poinformował ZUS, sytuacja finansowa funduszy jest dobra, szczególnie FUS, z którego wypłacane są emerytury i renty. Po trzech kwartałach 2024 roku przychody FUS ze składek wyniosły 310,3 mld zł, czyli o 16 procent więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Wskaźnik pokrycia wydatków wpływami ze składek wynosi 83,8 procent.
Dobra sytuacja finansowa ZUS pozwala na pewne oszczędności. Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował, że nie wykorzysta całej dotacji budżetowej zaplanowanej na 2024 rok. Zamiast 72,7 mld zł, ZUS zamierza sięgnąć jedynie po 66 mld zł, co oznacza, że w kasie państwa pozostanie 6-7 mld zł. To z kolei może przyczynić się do zmniejszenia ostatecznego deficytu budżetowego. ZUS tłumaczy swoją decyzję dobrą kondycją finansową, która jest efektem m.in. wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw (o 11,4 procent rok do roku).
Źródło: Radio ZET/ZUS
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET