"Czeka nas ostra jazda". Dowiemy się, ile zarabiają nasi koledzy z pracy
Jawność płac od czerwca może wywołać prawdziwą rewolucję w firmach. Prof. Andrzej Falkowski ostrzega, że pracownicy szybko zaczną porównywać swoje wynagrodzenia z innymi, co może przynieść frustrację, konflikty i spadek satysfakcji z pracy, zanim pojawią się pozytywne efekty zmian.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak jawność płac wpłynie na pracowników i atmosferę w firmach.
- Czy nowe przepisy mogą obniżyć satysfakcję z wynagrodzeń.
- Jakie korzyści w dłuższej perspektywie może przynieść ujawnianie widełek płacowych.
Jawność płac od czerwca. Psycholog: „Na początku czeka nas ostra jazda”
Od czerwca pracownicy zyskają dostęp do informacji o wynagrodzeniach na podobnych stanowiskach, co ma zwiększyć przejrzystość rynku pracy i ograniczyć nierówności płacowe. Nowe przepisy mogą jednak wywołać silne emocje w firmach. Psycholog biznesu prof. Andrzej Falkowski przekonuje w rozmowie z PAP, że choć zmiany są potrzebne, ich pierwsze efekty mogą być trudne zarówno dla pracowników, jak i pracodawców.
Jego zdaniem kluczowym problemem w dyskusji o jawności płac jest sposób, w jaki ludzie postrzegają pieniądze. – Zacząłbym od podstawowej kwestii: mówimy o pieniądzach, czyli jednym z najważniejszych elementów życia. Wbrew pozorom nie istnieją ich obiektywne oceny. To, czy dana kwota jest duża, czy mała, zależy od punktu odniesienia wewnętrznego i zewnętrznego – mówi prof. Andrzej Falkowski, psycholog biznesu.
Ekspert podkreśla, że nie sama wysokość wynagrodzenia decyduje o satysfakcji, lecz porównanie z innymi. – Nasze zadowolenie nie wynika z samej kwoty, tylko z relacji: ile ja mam w porównaniu z innymi. Jeśli dowiem się, że zarabiam mniej niż współpracownicy, moje dotychczas wystarczające wynagrodzenie nagle przestaje takim być – tłumaczy ekspert.
Porównania społeczne mogą zaboleć
Wprowadzenie dostępu do średnich wynagrodzeń na stanowiskach może sprawić, że wielu pracowników zacznie inaczej patrzeć na swoje pensje. Prof. Falkowski wskazuje, że pierwszą reakcją może być frustracja i poczucie niesprawiedliwości.
– Po pierwsze – pojawią się frustracja i spadek satysfakcji. Po drugie – poczucie niesprawiedliwości. Ale najpoważniejsza konsekwencja to spadek poczucia własnej wartości. Pracownik może pomyśleć: ‘jestem gorszy’, ‘mniej warty’. To już jest bardzo poważny problem psychologiczny. Może pojawić się depresja – podkreśla psycholog.
Ekspert nie ma wątpliwości, że początek zmian będzie trudny dla organizacji. – Pojawią się konflikty, presja na menedżerów i pytanie: dlaczego on zarabia więcej? To będzie trudny okres dla organizacji – ocenia ekspert.
Firmy będą musiały uporządkować systemy wynagrodzeń
Jawność płac może przynieść także pozytywne efekty, szczególnie w dłuższej perspektywie. Organizacje będą zmuszone do uporządkowania zasad wynagradzania i stworzenia bardziej przejrzystych systemów.
– Jawność może zmusić firmy do uporządkowania systemów wynagrodzeń. Powstaną bardziej przejrzyste siatki płac, jasne kryteria awansu i wynagradzania. W dłuższej perspektywie może to zwiększyć poczucie sprawiedliwości – wskazuje prof. Falkowski.
Jednocześnie ekspert ostrzega przed zjawiskiem sztucznego wyrównywania wynagrodzeń. – Firmy mogą próbować spłaszczać wynagrodzenia, żeby zmniejszyć napięcia. Ale w długim okresie to się nie utrzyma, bo osłabia motywację i konkurencyjność – dodaje ekspert.
Jawność może też motywować
Choć porównania społeczne często wywołują napięcie, mogą również działać mobilizująco. Prof. Falkowski przywołuje własne doświadczenie zawodowe, które dobrze pokazuje ten mechanizm. – Kiedy przyszedłem do nowego środowiska – na Uniwersytet SWPS – nagle zobaczyłem, że są tam osoby wyraźnie lepsze ode mnie w różnych obszarach. (…) Wiedziałem, że mam od kogo się uczyć, że mogę się rozwijać, że mogę próbować im dorównać, a może nawet kiedyś ich przewyższyć – wspomina psycholog.
Jak podkreśla, kontakt z lepszymi specjalistami może być impulsem do rozwoju. – Dlatego zawsze powtarzam: lepiej być wśród lepszych od siebie niż być najlepszym wśród słabszych. Bo tylko wtedy mamy realny impuls do rozwoju – podkreśla ekspert.
Pracownicy mogą częściej zmieniać pracę
Nowe przepisy mogą zwiększyć mobilność zawodową i skłonić część osób do poszukiwania lepiej płatnej pracy. – Jeśli ktoś uzna, że jest niedoceniany finansowo, zacznie szukać innych możliwości. To naturalny efekt gospodarki rynkowej– mówi prof. Falkowski.
W dłuższej perspektywie jawność płac może uporządkować rynek pracy i zwiększyć przejrzystość systemów wynagrodzeń. Jednak pierwsze miesiące po wprowadzeniu zmian mogą być pełne napięć i emocji.
– W długim okresie może przynieść pozytywne efekty – większą przejrzystość i bardziej racjonalne podejście do wynagrodzeń. Ale na początku czeka nas ostra jazda: konflikty, emocje i spadek satysfakcji części pracowników – podsumowuje ekspert.
Nowe regulacje mają więc szansę uporządkować rynek pracy, ale zanim to nastąpi, firmy i pracownicy będą musieli zmierzyć się z psychologicznymi skutkami ujawniania różnic w wynagrodzeniach.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET